Gra w kolory Baltic Areny

Mikołaj Chrzan
30.09.2009 , aktualizacja: 01.10.2009 10:58
A A A Drukuj
Prezydent Gdańska w przyszłym tygodniu ostatecznie zdecyduje o barwie krzesełek. Trafią do niego dwa projekty: jeden z rekomendacją kibiców Lechii i drugi, przeciwko któremu nie będą specjalnie protestować
SERWISY
W środę o godz. 16 w kontenerowych biurowcach na placu budowy stadionu w Letnicy Ryszard Trykosko, szef spółki BIEG 2012, po raz drugi spotkał się z przedstawicielami Stowarzyszenia Kibiców Lechii Gdańsk Lwy Północy.

- Było konstruktywnie. Wspólnie ustaliliśmy, że do prezydenta Pawła Adamowicza trafią dwa przygotowane ostatnio przez architektów projekty - mówi prezes Trykosko.

W ubiegłym tygodniu BIEG zaprezentował dwie nowe wersje kolorów stadionowych siedzisk: zielono-bursztynową i szaro-zieloną. Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk popiera zdecydowanie tę drugą. - Chcielibyśmy, by właśnie na ten wariant zdecydował się prezydent Adamowicz - mówi Marcin Jadwiszczok, rzecznik Lwów Północy.

Nieoficjalnie kibice jednak przyznają, że doceniają obie propozycje. - Nawiązują do barw Lechii i są nieporównywalnie lepsze od pierwotnego, całkowicie bursztynowego wariantu. A przypomnijmy - sprawa krzesełek była przedstawiana jako ostatecznie zamknięta - mówią.

Nie rozstrzygnięto jednak sprawy napisu "Lechia Gdańsk", który miałby powstać na trybunach z krzesełek w jednym kolorze.

- Usłyszeliśmy, że UEFA nie zgadza się na takie rzeczy podczas Euro 2012. A po turnieju decyzja należeć będzie do operatora stadionu. Oczywiście naszym celem będzie, by taki napis powstał - mówi Jadwiszczok.

Cała dyskusja wybuchła na początku września, kiedy kibice dowiedzieli się, że trybuny mają mieć kolory bursztynowe (od żółtego po bordowy), nie mające nic wspólnego z biało-zielonymi barwami Lechii. A to właśnie gdański klub ma być głównym użytkownikiem stadionu.

Początkowo BIEG 2012 upierał się, że kolor trybun nie może być zmieniony. Wkrótce jednak firma zmieniła zdanie, a do debaty na temat krzesełek zachęcał też prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

I to on wkrótce tę debatę zakończy. - Decyzji prezydenta Pawła Adamowicza w sprawie krzesełek spodziewamy się w przyszłym tygodniu - mówiła Emilia Salach-Pezowicz z biura prasowego Urzędu Miejskiego.

Jak dowiedziała się "Gazeta", ostatnio do Adamowicza przyszedł list ze stowarzyszenia kibiców Arki Gdynia. Apelowali, by krzesełka na gdańskim stadionie pozostały bursztynowe.

Polecamy - Na budowie Baltic Areny ostra dyscyplina



Podziel się

Nieruchomości