Drzwi szeroko przymknięte

Marcin Rogoziński, Euro.Budowlany.pl
10.08.2010 , aktualizacja: 10.08.2010 13:54
A A A Drukuj
Mieszkańcy miast organizujących Euro 2012 mogą na własne oczy śledzić postęp w budowie aren piłkarskich. Jedynie Stadion Narodowy w Warszawie pozostaje niedostępny dla szerokiej publiczności.
?Drzwi otwarte? na Stadionie Miejskim w Poznaniu cieszyły się zawsze sporym zainteresowaniem.
Fot. M. Rogoziński
?Drzwi otwarte? na Stadionie Miejskim w Poznaniu cieszyły się zawsze sporym zainteresowaniem.
Inspektorzy Nadzoru budowlanego odpowiadają na pytania publiczności.
Fot. M. Rogoziński
Inspektorzy Nadzoru budowlanego odpowiadają na pytania publiczności.
GALERIA ZDJĘĆ
Ponad 12 tysięcy zwiedzających odwiedziło budowę PGE Arenę Gdańsk w przedostatnią sobotę lipca. "Drzwi otwarte" były punktem kulminacyjnym zawieszenia tradycyjnej wiechy w najwyższym punkcie konstrukcyjnym stadionu. W uroczystości udział wzięli m.in. Premier Donald Tusk, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, Minister Sportu Adam Giersz, Prezes PZPN Grzegorz Lato. "Publiczność dopisała mimo niesprzyjającej aury" - wyjaśnia Michał Kruszyński ze spółki BIEG 2012. Dotychczas Gdańszczanie mieli okazję trzykrotnie zwiedzić budowę areny. W kwietniu z tej możliwości skorzystało 25 tysięcy ludzi. Podczas pierwszej edycji "drzwi otwartych" chętnych podzielono na kilkudziesięcioosobowe grupy, które poruszały się po budowie wraz z "przewodnikiem". Ze względu na zbyt wielu oglądających, tym razem wzdłuż trybun wyznaczono trasy, które zabezpieczali pracownicy ochrony oraz inspektorzy nadzoru budowlanego. Informacje na temat postępu organizatorzy odtwarzali przez głośniki. Zarządca i inwestor obiektu po raz ostatni udostępnił obiekt szerokiej publiczności. Kolejny raz mieszkańcy Trójmiasta będą mieli okazję obejrzeć postępy prac dopiero podczas oddania stadionu do użytku, czyli wiosną przyszłego roku. "Dalszy etap prac nie pozwala na wpuszczenie tysięcy ludzi na budowę. Każda taka impreza oznacza bardzo duże ryzyko" - wyjaśnia Kruszyński. W związku z sobotnimi "drzwiami otwartymi" wstrzymano ponad trzy czwarte prac.

Kilkanaście razy powstający stadion mieli okazję zobaczyć poznaniacy. Pod tym względem Poznań nie ma sobie równych. Organizowanie, średnio raz w miesiącu, imprez dla publiczności, to z jednej strony wynik otwartej polityki Spółki Euro Poznań 2012, z drugiej zaś specyfiki obiektu przy ul. Bułgarskiej. Stadion Miejski już w chwili rozpoczęcia modernizacji dysponował trybuną, dostępną dla gości. To właśnie z gotowych już sektorów poznaniacy mogli oglądać postęp prac na stadionie. Prócz typowych "drzwi otwartych" organizatorzy zaplanowali także kilka imprez masowych. "Przygotowaliśmy cykl wydarzeń" - mówi Joanna Janowicz ze Spółki Euro Poznań. 23 czerwca o godzinie 23.00 rozpoczęła się Noc Świętojańska. Największą atrakcją był pokaz iluminacji stadionu, który podziwiało blisko siedem tysięcy widzów. Rekord frekwencji padł jednak 13 czerwca. Podczas festynu z okazji Dnia Dziecka "Przyjazny Stadion" przy Bułgarskiej pojawiło się 15 tysięcy ludzi. Mimo zakończenia budowy, zarządca stadionu nie rezygnuje z "drzwi otwartych". "Jeszcze przed oficjalnym otwarciem stadionu 20 września poznaniacy będą mieli okazję wziąć udział w dużej imprezie na stadionie" - mówi Janowicz, która nie chce jednak zdradzać szczegółów.

Efektami prac budowlanych chce pochwalić się Wrocław. Mimo, że budowa stadionu, w porównaniu z pozostałymi arenami Euro 2012, jest najbardziej opóźniona, Spółka Euro Wrocław 2012, zorganizowała już "drzwi otwarte" we wrześniu 2009 roku. By nie hamować robót, inwestor wpadł na pomysł budowy ścieżki wokół stadionu oraz tarasu widokowego. Mieszkańcy Wrocławia będą mogli o każdej porze na własne oczy ocenić postęp robót. "Pod koniec wakacji planujemy otwarcie specjalnego kontenera, w którym będzie można obejrzeć film z placu budowy" - zdradza Magdalena Malara, rzeczniczka Spółki Euro Wrocław. Na plac budowy wpuszczane są już zorganizowane grupy. "Niedawno gościli u nas studenci z Polski i Ukrainy" - dodaje Malara. Na swojej stronie internetowej inwestor zamieścił także obraz z kamer, aktualizowany co miesiąc.

Wirtualnym zwiedzaniem placu budowy muszą zadowolić się warszawiacy. Narodowe Centrum Sportu nie organizuje "drzwi otwartych" dla publiczności. Podobno nie zgadza się to wykonawca. "Ze względu na intensywność i stopień zaawansowania prac na terenie budowy Stadionu Narodowego w Warszawie, oraz związane z tym kwestie bezpieczeństwa, nie ma możliwości zorganizowania swobodnego wejścia na teren budowy" - wyjaśnia Daria Kulińska, rzeczniczka NCS "Zainteresowani mogą śledzić budowę za pomocą naszej strony internetowej, gdzie umieściliśmy obraz z dwóch kamer". Nawet zawody motocyklowe spod znaku Red Bull odbyły się w marcu bez udziału publiczności. Kibice sportowi musieli zadowolić się... filmem z imprezy. Inwestor Stadionu Narodowego ma do zaoferowania jedynie wirtualne wycieczki. W miarę możliwości przyjmuje również grupy zorganizowane. Po uprzednim umówieniu na plac budowy byli wpuszczani zwiedzający, reprezentujący rozmaite grupy zawodowe oraz studenci. Reszta musi się zadowolić widokiem powstającego stadionu z daleka. "Postęp prac oraz skalę budynku widać coraz lepiej z wielu punktów w Warszawie, na przykład z Placu Zamkowego, Mostu Poniatowskiego, Pałacu Kultury i Nauki" - radzi Kulińska.

Podziel się

Nieruchomości