Zabierz biuro do kawiarni

Dawid Hajok
08.10.2007 21:05
A A A
Dla tych, którym wielogodzinna praca w biurze jawi się jako nieznośna udręka, z pomocą przychodzi bezprzewodowy dostęp do sieci. Dzięki niemu służbowe obowiązki możemy przenieść do kawiarni. W Krakowie do takiego stylu pracy przyznaje się już trzy tys. osób.
Śniadania z kontrahentami czy firmowe burze mózgów w przyjemnej atmosferze ulubionej kawiarni, przy kawie i laptopie - to już nie marzenie, lecz sposób na przełamanie rutyny: dom - praca - dom. Taki awangardowy model pracy promuje "Akcja Kawa". To inicjatywa apolitycznej organizacji non-profit IT w Krakowie.

Niekoniecznie w biurze

- Nasz cel to integracja, promowanie oraz rozwój społeczności informatycznej w Krakowie i regionie. Akcja faworyzuje te miejsca, w których można pracować, zorganizować spotkanie biznesowe. Warunkiem jest oczywiście dostęp do bezprzewodowego internetu, wczesne godziny otwarcia, najlepiej między godz. 8 a 9, a także stojak na rower. Takie lokale otrzymują od nas certyfikat przyjaznej knajpki - mówi Paweł Płaszczak, pomysłodawca ruchu IT w Krakowie.

Organizatorzy akcji z żalem przyznają, że nieetatowy model pracy, propagujący większą wolność w życiu zawodowym, nadal spotyka się w Polsce ze społeczną niechęcią. - To dziwne, ponieważ na Zachodzie praca na zasadzie freelancera staje się bardzo popularnym rozwiązaniem, które daje dużo więcej wolności niż żmudne, wielogodzinne siedzenie w biurze. Nasza akcja ma na celu zwrócenie uwagi na ten problem. Może przyczyni się też do pewnego poszerzenia horyzontów i zmiany sposobu społecznego podejścia do tego, czym jest lub czym może być miejsce pracy - tłumaczy Płaszczak.

Według badań ankietowych, przeprowadzonych na stronie internetowej przez organizację, w Krakowie do takiego stylu pracy przyznaje się już trzy tysiące osób. - Wydaje mi się, że nie jest to jeszcze w naszym mieście na tyle powszechna tendencja, żeby rzucał się w oczy. Na takie urozmaicenie mogą sobie pozwolić ludzie, którzy pracują przez internet lub tacy, których praca pozwala na większą dowolność. Zachęcam jednak do tego, by od czasu do czasu opuścić mury biura i dla urozmaicenia popracować w knajpce. To pomaga złapać wiatr w żagle - przekonuje.

Inicjatywa organizacji IT w Krakowie ma także na celu promocję lokali, oferujących prócz internetu miejsce do zaparkowania roweru. - Na spotkania biznesowe w centrum można też wybrać się rowerem. Tutaj widziałbym rolę miasta, które nadal jest wyjątkowo nieprzyjazne rowerzystom. Tymczasem w Krakowie łatwiej jest dotrzeć na umówione spotkanie rowerem niż samochodem. Sam korzystam z takiego rozwiązania. Niestety, nadal problemem jest brak stojaków - dodaje Płaszczak.

Więcej - nie znaczy lepiej

Darmowy internet na placach publicznych Krakowa to zdaniem organizatorów "Akcji Kawa" szczytna inicjatywa magistrackich urzędników. Niestety, jak twierdzi Paweł Płaszczak, mało praktyczna. Sygnał z nadajników powinien przede wszystkim docierać do lokali, które znajdują się w zasięgu działania anteny. Urządzenia umożliwiające korzystanie z bezprzewodowego internetu najczęściej nie są przystosowane do używania ich w słońcu. - Okazuje się, że po wejściu do knajpy, dajmy na to na Rynku, sygnał jest niekiedy za słaby, żeby można było uzyskać połączenie. Internet na samej płycie Rynku niewiele więc daje. Choć zarazem dobrze, że miasto dostrzega i wykorzystuje nowe możliwości, jakie daje nowoczesna technologia - podsumowuje Płaszczak.

Więcej informacji o akcji: www.it.wkrakowie.org.

Zobacz setki ofert pracy w serwisie GazetaPraca.pl

  • Dlaczego za darmo? zigzaur 11.10.07, 08:11

    Przy stoliku można siedzieć pod warunkiem składania zamówień. Koszt hot-spotajest wliczony w cenę jadła i napitków.»

  • Taaaaaaaaaaa szczepan244 11.10.07, 13:13

    Nic bardziej mnie nie wkurza jak osoba siedząca z laptopem w kawiarence przy jednej kawie półdnia. Oczywiscie nie moze ona siedzieć gdzieś z boku. Każdy musi widzieć jak ja to ciężko za.... »