Chcesz kupić mieszkanie lub dom? Przeszukaj nasze oferty
Chcesz sprzedać mieszkanie? Dodaj ogłoszenie w naszym serwisie
Rządowa propozycja zakłada, że żadna inwestycja nie będzie wymagała pozwolenia na budowę. Nie ma znaczenia, czy chodzi o dom jednorodzinny, sklep, fabrykę, czy też szkołę- wyjaśnia "Rzeczpospolita" . Budujący na terenie objętym miejscowym planem musi tylko złożyć w starostwie, w mieście na prawach powiatu - u prezydenta miasta, wniosek o rejestrację oraz projekt budowlany i oświadczenie, że ma prawo dysponowania gruntem. Urzędnik sprawdzi kompletność wniosku, uprawnienia projektantów, po czym podejmie decyzję, czy zarejestrować budowę, czy odmówić. Będzie miał na to 30 dni. Za każdy dzień spóźnienia urzędnicy będą musieli zapacić 500 złotych kary czekającemu inwestorowi- czytamy w "Rzeczpospolitej".
Prostsze mają też być końcowe formalności budowlane- informuje gazeta. Nie będzie bowiem pozwoleń na użytkowanie. Wszystkie budowy będą kończyły się rejestracją u inspektora nadzoru budowlanego. Zlikwidowane zostaną też obowiązkowe kontrole przed oddaniem projektu.
Obecnie urzędnicy mają 65 dni na wydanie pozwolenia budowlanego.Jednak - co podkreśla "Rzeczpospolita"- bardzo często dochodzi do sytuacji, że czeka się na nie latami.