KNF przyjęła rekomendację T - banki uważniej zbadają klientów
23.02.2010
, aktualizacja: 24.02.2010 07:37
Komisja Nadzoru Finansowego przyjęła rekomendację T, która nakazuje bankom rzetelnie prześwietlać chętnych na pożyczki klientów.
ZOBACZ TAKŻE
- Komisja Nadzoru Finansowego: uwaga na kredyty konsumpcyjne! (10-02-10, 17:33)
- Złe kredyty: banki najgorsze mają za sobą, klienci jeszcze nie (05-02-10, 20:20)
- Przez kryzys 34 mln ludzi straciło pracę (03-02-10, 21:18)
- Kredyty budzą skrajne emocje. Dyskusja wokół rekomendacji KNF (24-02-10, 20:32)
- Kryzys dopadł także Providenta. Liczba klientów spadła o 100 tysięcy! (04-03-10, 08:02)
- Ekspert: po rekomendacji T banki będą renegocjowały umowy kredytowe? (25-02-10, 09:20)
- Za duże długi szkodzą innym (24-02-10, 20:36)
- Bankowcy: Nowa rekomendacja wepchnie klientów w ramiona lichwiarzy (24-02-10, 14:42)
- Wzrastają gwarancje. Pieniądze będą jeszcze bardziej bezpieczne (01-02-10, 20:36)
- Polacy na finansowym marginesie. Lichwiarzom przybędzie klientów (18-02-10, 19:53)
- Wysyp promocji hipotecznych w pełni (08-03-10, 12:54)
Oceniając zdolność kredytową, banki będą musiały uwzględniać zarówno ich dochody, koszty życia, jak i inne zobowiązania finansowe. Łączna suma miesięcznych rat kredytów i pożyczek nie może przekroczyć połowy dochodów. To znaczy, że ktoś, kto zarabia 3 tys. zł i co miesiąc spłaca 1,5 tys. zł kredytu hipotecznego, nie dostanie kolejnej pożyczki. W przypadku osób wyjątkowo dobrze zarabiających ten próg został podwyższony, tak by raty nie przekroczyły 65 proc. dochodów. Sprawdzając zdolność kredytową, banki mają obowiązek sięgnąć do zewnętrznych baz danych, takich jak Biuro Informacji Kredytowej czy Biuro Informacji Gospodarczej. Muszą też poinformować klientów o ryzyku i wszelkich kosztach kredytu przed jego udzieleniem.
Czytaj komentarz Macieja Samcika
Rekomendacja T jest reakcją na zbyt luźną - zdaniem nadzoru - politykę kredytową banków. Komisja oczekuje, że po jej wprowadzeniu będą one udzielały mniej ryzykownych kredytów. Bo okazuje się, że mając łatwy dostęp do szybkich pożyczek, zaczęliśmy na kredyt kupować znacznie więcej niż konsumenci z Europy Zachodniej - w Polsce wartość udzielonych przez banki pożyczek ratalnych, gotówkowych, kredytów samochodowych i linii na kartach kredytowych sięgnęła 10,5 proc. PKB, wobec 7,5 proc w krajach "starej Unii". Złe kredyty są obecnie jednym z największych problemów sektora finansowego. Eksperci szacują, że co najmniej 170 tys. Polaków spłaca dziesięć lub więcej kredytów, a łączna wartość ich zadłużenia sięga 20 mld zł. Wiele z tych osób wpadło już w spiralę długu - miesięczne zobowiązania przekraczają ich dochody, więc raty spłacali, zaciągając kolejne pożyczki.
Bankowcy ostrzegają, że skutkiem rekomendacji T będzie mniejszy dostęp do kredytów (mówią o 80-proc. spadku) i ograniczenie napędzającej gospodarkę konsumpcji. Co na to KNF? - Szacunki środowiska bankowego są elementem lobbingu, a nie kompleksowej analizy. Ograniczone zostaną tylko transakcje obarczone najwyższym ryzykiem.
Na dostosowanie się do nowych regulacji banki mają od sześciu do dziesięciu miesięcy.
Czytaj także na blogu Macieja Samcika: KNF wreszcie przyjął rekomendację T. Czy jest się z czego cieszyć?
Czytaj komentarz Macieja Samcika
Rekomendacja T jest reakcją na zbyt luźną - zdaniem nadzoru - politykę kredytową banków. Komisja oczekuje, że po jej wprowadzeniu będą one udzielały mniej ryzykownych kredytów. Bo okazuje się, że mając łatwy dostęp do szybkich pożyczek, zaczęliśmy na kredyt kupować znacznie więcej niż konsumenci z Europy Zachodniej - w Polsce wartość udzielonych przez banki pożyczek ratalnych, gotówkowych, kredytów samochodowych i linii na kartach kredytowych sięgnęła 10,5 proc. PKB, wobec 7,5 proc w krajach "starej Unii". Złe kredyty są obecnie jednym z największych problemów sektora finansowego. Eksperci szacują, że co najmniej 170 tys. Polaków spłaca dziesięć lub więcej kredytów, a łączna wartość ich zadłużenia sięga 20 mld zł. Wiele z tych osób wpadło już w spiralę długu - miesięczne zobowiązania przekraczają ich dochody, więc raty spłacali, zaciągając kolejne pożyczki.
Bankowcy ostrzegają, że skutkiem rekomendacji T będzie mniejszy dostęp do kredytów (mówią o 80-proc. spadku) i ograniczenie napędzającej gospodarkę konsumpcji. Co na to KNF? - Szacunki środowiska bankowego są elementem lobbingu, a nie kompleksowej analizy. Ograniczone zostaną tylko transakcje obarczone najwyższym ryzykiem.
Na dostosowanie się do nowych regulacji banki mają od sześciu do dziesięciu miesięcy.
Czytaj także na blogu Macieja Samcika: KNF wreszcie przyjął rekomendację T. Czy jest się z czego cieszyć?
-
KNF przyjęła rekomendację T - banki uważniej zb...
sammler
24.02.10, 08:13
I bardzo dobrze. Jest to w dobrze pojętym interesie każdego depozytariusza.Wszyscy mający w bankach oszczędności mogą spać nieco spokojniej. Bankiprzesadzały w ukrytym stosowaniu moral »
Zobacz także »
Oferta bezpośredniaBardzo ciekawie zaaranżowane mieszkanie, w ciepłym klimacie. Położone blisko Parku Łazienkowskiego.
Cena: 415 000 PLN
Oferta bezpośredniaKomfortowe dwupoziomowe mieszkanie. Do wprowadzenia z pełnym wyposażeniem.
Cena: 349 000 PLN
Oferta bezpośredniaAtrakcyjny dom o powierzchni 190 m2 w zabudowie szeregowej. W całym domu ogrzewanie podłogowe.
Cena: 749 000 PLN
Rynek pierwotnyOsiedle Na Wzgórzach to kompleks domków jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej.
Cena: 699 000 PLN
Rynek wtórnyDziałka budowlana położona w malowniczej miejscowości Lipków, na skraju Puszczy Kampinoskiej.
Cena: 495 000 PLN




























