Wyszukiwarka nieruchomości

Jak mieszkają tyrani

Michał Świech
07.11.2011 , aktualizacja: 10.11.2011 12:16
A A A Drukuj
Dyktatorzy, zwłaszcza z biedniejszych krajów, bardzo dbają o swoją wygodę. W kraju stawiają pałace, a za granicą inwestują w nieruchomości w modnych dzielnicach. Ostatni wysyp obalonych tyranów pozwala przyjrzeć się bliżej temu, jak mieszkali.
Jak mieszkają tyrani
Fot. Shutterstock
Jak mieszkają tyrani
ZOBACZ TAKŻE
Kiedy wyjeżdżał za granicę, pułkownik Kadafi, obalony niedawno libijski dyktator, lubił sprawiać kłopot swoim gościom. Mieszkał wówczas w beduińskim namiocie. Zwykle miejsca na jego rozstawienie użyczał mu ktoś z lokalnej elity, jak choćby Donlad Trump, gdy dyktator uczestniczył w szczycie ONZ w Nowym Jorku.

Kadafi, tyran z zamiłowaniem do złota

Kadafi nie gardził jednak solidniejszymi murami. Przeciwnie, kupował nieruchomości na całym świecie. A w Libii on, jego synowie i członkowie świty po prostu przejmowali wille, które przypadły im do gustu.

W Trypolisie Kadafi miał dom, który z zewnątrz wyglądał jak zwykła rezydencja. Zbudowany w latach osiemdziesiątych obiekt ukrywa w sobie jednak szereg niespodzianek. W ogrodzie znajduje się głęboki na kilkanaście metrów bunkier, a całość wybudowana jest wokół basenu z jacuzzi.

Jak podaje dziennik The Guardian, powstańcy, którzy weszli do domu, znaleźli min. odlaną z brązu statuę przedstawiającą Afrodytę, packę na muchy, którą zdobiły złote słonie i inne zbytkowne i świadczące o kiepskim guście przedmioty.

Oprócz majątków w samej Libii Kadafii kupował także nieruchomości na zachodzie. Serwis BBC informuje na przykład o willi w luksusowej dzielnicy Londynu Hampstead Garden, wartej niemal 11 mln funtów. W Wiedniu Kadafi miał willę, a w miejskim zoo trzymał swojego tygrysa. W sumie majątek libijskiego tyrana i jego rodziny szacowany jest nawet na 20 mld dolarów.

Luksus przede wszystkim

Za granicą inwestował także obalony wcześniej prezydent Tunezji Ben Ali. Jak informuje BBC dyktator był właścicielem znacznej liczby nieruchomości w Paryżu, na Lazurowym Wybrzeżu i w Alpach.

Po ucieczce Ben Alego z kraju spekulowano, że może udać się do Kanady. Dlaczego tam? Tunezyjski prezydent miał bowiem w Toronto posiadłość, którą w 2008 roku za 2,5 mln dolarów kupił jego syn.

Dlaczego miał? Bo według gazety Toronto Star willa została po rewolucji zajęta przez tunezyjskich emigrantów jako "własność ludu".

Jako własność ludu zajęta została też posiadłość Ben Alego w nadmorskim kurorcie Hammamet nad Morzem Śródziemnym. Miejscowość, nazywana tunezyjskim St. Tropez była ulubionym miejscem wypoczynku rodziny prezydenta.

Willa, w której mieszkali, położona była nad samym morzem. Basen, kilkadziesiąt pokoi i garaże, w których kuzyni prezydenta parkowali swoje drogie samochody to tylko niektóre z oznak luksusu. Wszystko najdroższe i kapiące złotem.

Dyktatorzy muszą szokować

To szczególnie ważne. Tak przynajmniej twierdzi brytyjski dziennikarz Peter York, autor książki o domach dyktatorów. Jego zdaniem każdy z tyranów musi nieustannie podkreślać swoją pozycję, nie dopuszczając odrobiny dystansu.

Zdaniem Yorka wielu dyktatorów to ludzie z nizin społecznych, którym sprytem i siłą udało się dotrzeć na szczyt. Dlatego lubią otaczać się przedmiotami, które uchodzą za zabytkowe. Problem polega na tym, że prawdziwe zabytki ich mierżą, ponieważ są stare. W ten sposób posiadłości dyktatorów przeistaczają się w kiczowate pałace, wywołujące tylko ironiczny uśmiech. Przynajmniej wtedy, gdy dyktatorzy są już obaleni.

Trzeba przy tym pamiętać, że przepychem otaczają się przede wszystkim władcy krajów biednych.

80 pałaców Saddama

Być może dlatego iracki dyktator Saddam Husajn, którego amerykanie obalili w 2003 roku miał swoich pałaców ponad osiemdziesiąt. Choć nie mógł, tak jak starożytny imperator Nabuchodonozor, na którego się powoływał, władać imperium światowym, budował pałace odpowiadające jego rzekomej potędze.

Przykładem może być nazwany imieniem dawnego Babilończyka pałac, którego budowa zaczęła się w 1982 roku. 60 milionów cegieł zużyto, żeby zbudować jego mury. Na każdej znalazł się napis, który nazywał Saddama wskrzesicielem potęgi Babilonu.

Sam pałac miał być rekonstrukcją budowli wzniesionej przez Nabuchodonozor II. Liczące sześćset pokoi monstrum niewiele miało jednak wspólnego z rzetelną rekonstrukcją. Inny pałac Saddam kazał wybudować na wzór schodkowej piramidy.

Podziel się