Wyszukiwarka nieruchomości

Pamiętaj o odśnieżaniu chodnika

mawi
01.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 11:00
A A A Drukuj
Nawet 500 zł mandatu grozi właścicielowi posesji, który nie odśnieży przylegającego do niej chodnika. Od tej zasady są jednak wyjątki

Fot. Paweł Małecki / AG
Firma Home Broker przypomina, że w myśl ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach za usunięcie śniegu z ogólnodostępnego chodnika przed domem odpowiada właściciel posesji. - Ten obowiązek jest najbardziej uciążliwy dla właścicieli prywatnych domów, bo oni za łopaty muszą chwycić osobiście - przyznaje Bartosz Turek z Home Brokera. Jednak też pociesza, że prawo przewiduje pewne wyłączenia spod obowiązku odśnieżania. - Po pierwsze, właściciel nie musi odśnieżać, gdy na chodniku dopuszczony jest płatny postój samochodów. Wtedy, gdy gmina pobiera opłaty za parkowanie, sama będzie też musiała uprzątnąć śnieg - wyjaśnia Bartosz Turek. I dodaje, że gdy przed domem znajduje się przystanek autobusowy lub tramwajowy, to wówczas uprzątnięciem chodnika w jego okolicy zajmie się przedsiębiorstwo komunikacyjne. To nie wszystko. Wspomniana ustawa zakłada, że właściciel działki musi odśnieżyć chodnik, o ile jest on położony bezpośrednio przy granicy nieruchomości. - Gdyby więc pomiędzy granicą działki a chodnikiem znajdował się miejski pas zieleni, odpowiedzialna za odśnieżanie byłaby gmina - mówi analityk Home Brokera.

I ostrzega, że właścicielowi nieruchomości, który zlekceważy ustawowy obowiązek odśnieżania, grozi mandat. Przeważnie wystawiają go strażnicy miejscy. Jego wysokość wynosi najczęściej 100 zł, choć może być nawet pięciokrotnie wyższy. - Nieprzyjęcie mandatu skutkuje przekazaniem sprawy do sądu grodzkiego. Ten może wymierzyć karę wysokości nawet 5 tys. zł - informuje Bartosz Turek.

Uwaga! Nie wolno odgarniać śniegu z powrotem na drogę. Strażnicy miejscy lub policja mogą za coś takiego wlepić mandat na kwotę do 1500 zł. Gdy ponadto wyrzucony na drogę śnieg będzie przyczyną wypadku, to osoba, która odgarnęła śnieg na drogę, może odpowiadać jak za przestępstwo, co w skrajnym przypadku oznacza karę pozbawienia wolności.

Bardziej realna wydaje się jednak odpowiedzialność z kodeksu cywilnego, a nie karnego. Trzeba bowiem pamiętać, że nawet jeśli przechodzień zrobi sobie krzywdę, idąc chodnikiem zasypanym przez drogowy pług, to osobą odpowiedzialną w dalszym ciągu będzie właściciel nieruchomości. Nie wyklucza to oczywiście wytoczenia sprawy gminie, która jako zarządca drogi publicznej odpowiada za zasypanie chodnika przez pług. Powodzenie w takiej sprawie zależałoby jednak od możliwości udowodnienia przez właściciela posesji, że sumiennie wywiązuje się z obowiązków odśnieżania chodnika, a bezpośrednią przyczyną wypadku było naniesienie śniegu przez pług.

A jak obowiązek odśnieżania wygląda w przypadku bloków mieszkalnych? Odpowiedzialny za usunięcie śniegu i lodu jest zarządca nieruchomości. W przypadku tzw. mieszkań bezczynszowych, gdy nie został powołany zarządca, za odśnieżanie chodnika położonego bezpośrednio przy nieruchomości odpowiadają solidarnie właściciele mieszkań, i to teoretycznie oni powinni chwycić za łopaty. - Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby wynajęli oni firmę, która zajmie się odśnieżaniem. Podpisanie takiej umowy - nie tylko w przypadku mieszkań bezczynszowych, ale wszystkich nieruchomości - pozwala uniknąć odpowiedzialności cywilnej właściciela nieruchomości, gdy idąc chodnikiem przed domem, ktoś się pośliźnie i zrobi sobie krzywdę - mówi analityk Home Brokera. Według tej firmy cenniki usług odśnieżania są mocno zróżnicowane. Gdy właściciel jest odpowiedzialny za utrzymanie w porządku chodnika o długości 50 i szerokości 2 metrów, trzeba się liczyć z kosztem na poziomie kilkuset złotych miesięcznie.

Łopata nie jest jednak jedynym rozwiązaniem. Gdy temperatury za oknem nie są zbyt niskie (do minus 10 stopni), a opady zbyt obfite wystarczające może być zastosowanie soli. Jej cena nie jest wygórowana - opakowanie o wadze 25 kg kosztuje kilkanaście złotych. Trzeba jednak pamiętać, że stosowanie soli ma też negatywne skutki dla roślinności.

Bartosz Turek radzi też zastanowić się nad wykupieniem ubezpieczenia OC nieruchomości. Może ono pokryć ewentualne roszczenia osoby, która doznała uszczerbku, idąc chodnikiem przed ubezpieczonym domem. - Koszt takiej polisy nie jest wygórowany i w większości przypadków nie powinien przekroczyć kilkudziesięciu złotych rocznie. Może się też zdarzyć, że takie ubezpieczenie będzie dodane dodatkowo do innej polisy, którą kupujemy w celu zabezpieczenia naszej nieruchomości - twierdzi ten analityk.

Zobacz również:

Oferty - odśnieżanie w cenie domu lub mieszkania

Podziel się