Wyszukiwarka nieruchomości

Gazeta.pl > Nieruchomości >  Wiadomości

Jak się pozbyć starego sprzętu AGD i RTV?

PIOTR MIĄCZYŃSKI, LESZEK BAJ
06.07.2006
A A A Drukuj
Masz starą lodówkę lub pralkę, której chcesz się pozbyć? Od soboty musisz ją oddać do sklepu bądź wywieźć na wysypisko. Niestety, za nową zapłacisz o kilkadziesiąt złotych więcej
W październiku 2005 r. weszła w życie ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym. Jednak jej niektóre przepisy zaczęły obowiązywać od 1 lipca tego roku. Zgodnie z nowym prawem nie możemy wyrzucić już starej pralki ani zamrażarki na śmietnik wraz z innymi odpadami. Temu, kto to zrobi, grozi teraz grzywna. Dlaczego? Niektóre sprzęty, np. lodówki czy zamrażarki, zawierają niebezpieczne środki chemiczne. Jeśli lodówka trafi na złomowisko i tam zostanie pocięta na części, niebezpieczne dla środowiska gazy mogą ulecieć do atmosfery. Dlatego stare sprzęty AGD i RTV muszą być przetwarzane w specjalnych zakładach. Ustawa wdraża unijną dyrektywę z 2003 r. Dzięki niej do 2008 r. Polska ma zbierać 4 kg odpadów AGD i RTV na osobę. To dziesięć razy więcej niż obecnie.

Co zrobić ze zużytym sprzętem?

Obowiązek jego zbierania został przerzucony na sklepy sprzedające sprzęt RTV i AGD, na gminy lub przedsiębiorców odbierających odpady komunalne w gminach. Problem w tym, że cały system zbierania starego sprzętu dopiero raczkuje i nikt nie jest do końca do niego przygotowany. - Było bardzo mało czasu na jego przygotowanie. W Polsce jest to tym trudniejsze, że wcześniej u nas w ogóle nie funkcjonował system zbierania i przetwarzania starego sprzętu - mówi Stefan Kamiński, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji. Co innego np. w Niemczech, gdzie od dawna istnieje "dzień wystawki" - co jakiś czas ludzie wystawiają stare urządzenia przed domy, skąd są zabierane do przetworzenia.

Wszystko wskazuje na to, że sklepy i gminy powinny mieć ręce pełne roboty. Zdaniem specjalistów mamy co utylizować. I tak lodówek w kraju jest ok. 12 mln, pralek 10 mln, a odkurzaczy ok. 14,5 mln. Średni czas użytkowania lodówki to... 16 lat, a pralki 12. Przeciętnego odkurzacza używamy przez sześć lat. Średnio nasze sprzęty w domach mają około 10 lat.

Ten sprzęt jest systematycznie wymieniany. Co roku kupujemy po milionie lodówek, pralek oraz odkurzaczy. Oprócz tego pół miliona kuchni elektrycznych. Coraz częściej rodacy wymieniają też telewizory. W ubiegłym roku sprzedano ok. 1,2 mln tradycyjnych odbiorników i ok. 130 tys. plazm i LCD.

Starą pralkę do sklepu...

Teoretycznie od 1 lipca każdy sklep detaliczny i hurtowy sprzedający sprzęt RTV i AGD musi od nas przyjąć stary sprzęt, w momencie gdy kupimy w nim nowy. Działa tu zasada np. pralka za pralkę czy lodówka za lodówkę. Kupujemy nową lodówkę w sklepie - możemy przywieźć starą i w nim zostawić. Nie można kupić miksera, a w zamian oddać starą kuchenkę. Nie ma problemu, jeśli oddajemy sprzęt wyprodukowany przez inną firmę niż ta, w której kupujemy. Sklepy muszą go przyjąć bez względu na markę i - uwaga! - za darmo.

W przepisach nie ma, niestety, mowy o darmowym transporcie. Teoretycznie oznacza to, że starą pralkę czy telewizor będziemy musieli do sklepu zawieźć sami. Tu praktyka zależy od sieci.

- Jeżeli klient sam odbiera sprzęt z marketu, również dostarcza zużyty sprzęt do nas. Przy zamówionej dostawie do domu odbieramy również zużyty sprzęt z domu - opowiada Wioletta Batóg z sieci sklepów Media Markt.

W hipermarketach Carrefour mały sprzęt (np. radio lub suszarkę) trzeba zanieść do punktu obsługi klienta. Przy sprzęcie wielkogabarytowym (czyli np. telewizorze, lodówce) - jak zapewnia biuro prasowe firmy - "uprawniony pracownik zostaje oddelegowany do pomocy przy odebraniu tego sprzętu (np. z samochodu na parkingu)".

Jeszcze inaczej procedura przyjmowania starego sprzętu wygląda w sieci Auchan. - Klient zostawia zużyty sprzęt w punkcie obsługi klienta i udaje się na dział w celu zakupu nowego sprzętu - opowiada Dorota Patejko, rzecznik Auchan.

Będą podwyżki

Stare RTV oraz AGD ma lądować w sklepowych magazynach. Co dalej? Zgodnie z prawem ma je stamtąd zabierać firma zajmująca się recyklingiem. W imieniu producentów zrzeszonych w organizacji CECED Polska (zrzesza większość firm tej branży w kraju) zbiórkę i odzysk starego sprzętu ma prowadzić organizacja odzysku ElektroEko.

Ta ostatnia ustaliła wysokość tzw. opłaty recyklingowej, która miałaby pokryć koszty związane z działaniem systemu zbiórki zużytego sprzętu.

Przykładowo do ceny dużego AGD, np. lodówki czy zamrażarki, miało być doliczone 30 zł, do pozostałych dużych sprzętów, np. pralek - 18 zł. Mniejsze, np. kuchenki mikrofalowe, miały podrożeć mniej więcej o 5 zł, odkurzacze o 3 zł. Opłata byłaby zaznaczona na cenie. Na przykład pralka kosztowałaby 999 zł plus 18 zł opłaty recyklingowej.

Do tej pory opłaty jednak nie wprowadzono. Prawdopodobnie wprowadzenie tych opłat za zużyty sprzęt AGD przesunie się na przełom września i października. Wszystko dlatego, że producenci nie mogą się dogadać z sieciami handlowymi.

Markety stanęły okoniem z dwóch powodów. Cześć sklepów, np. sieć hipermarketów Auchan, zgadza się na wprowadzenie opłat, ale chce mieć więcej czasu na przygotowania. - To dla nas trudny problem informatyczny i pracujemy nad tym, jak go rozwiązać - opowiada Dorota Patejko z Auchan.

Innym marketom pomysł opłat po prostu się nie podoba. - Ustawa nigdzie nie nakłada obowiązku przenoszenia kosztu gospodarowania zużytym sprzętem na sprzedawcę i dalej na konsumenta w postaci tzw. opłaty recyklingowej - przekonuje Wioletta Batóg z Media Marktu.

Jej zdaniem klienci nie są w stanie teraz przełknąć podwyżki cen. Ewentualnie koszt złomowania powinien być podzielony między wszystkie trzy strony transakcji: kupującego, sklep i producenta. Poza tym według Batóg opłaty są za wysokie i zdecydowanie "przekroczą bieżące potrzeby rynku". Sklepy Media Markt i Electro World podpisały na własną rękę umowę z firmą specjalizującą się w recyklingu sprzętu.

Rozwiązania patowej sytuacji nie widać. - Producenci mają do wyboru: albo podniosą ceny nowych urządzeń, by pokryć koszty przetwarzania zużytego sprzętu, albo ograniczą koszty, np. znacznie rzadziej odbierając zużyte urządzenia ze sklepów - twierdzi Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED Polska.

Z pralką do gminy

A co, jeśli mamy stary telewizor, który chcemy po prostu wyrzucić, nie kupując nowego? Obowiązek odbierania zużytego sprzętu mają gminy, a dokładniej gminne jednostki organizacyjne zajmujące się odbieraniem odpadów komunalnych (czyli np. gminne wysypisko śmieci) lub przedsiębiorcy posiadający zezwolenie na prowadzenie działalności w zakresie odbierania odpadów komunalnych.

Teoretycznie w każdej gminie powinien być specjalny punkt, w którym nieodpłatnie odbierano by od mieszkańców stare lodówki, zamrażarki, pralki i komputery. Ale... - Na palcach jednej ręki można wymienić gminy przygotowane do odbierania od mieszkańców starego sprzętu - mówi Wojciech Konecki.

W wielu gminach nie ma wyznaczonych miejsc, w których zużyty sprzęt miałby być składowany i czekałby na odbiór przez specjalistyczne firmy.

"Gazeta" zadzwoniła do urzędu gminy w Iwoniczu Zdroju w woj. podkarpackim. - Jesteśmy na etapie podpisywania umów z Zakładem Gospodarki Komunalnej w Krośnie w sprawie zabierania od nas zużytego sprzętu. Wstępne porozumienia mają być zawarte do końca miesiąca - dowiadujemy się. Ale szczegółów jeszcze nie ma. Nie wiadomo, czy sprzęt będzie odbierany od mieszkańców za darmo, czy trzeba będzie za to płacić. Pracownicy urzędu gminy zdają sobie jednak sprawę, że sklepy ze sprzętem AGD i RTV ich nie wyręczą w zbieraniu pralek i lodówek, bo w okolicy jest ich jak na lekarstwo.

Z kolei w Rudnikach w woj. opolskim toczone są rozmowy z firmami zajmującymi się wywozem śmieci komunalnych. - Sami nie zajmiemy się odbieraniem śmieci, nie będzie też u nas wyznaczonego miejsca na magazynowanie zużytego sprzętu - mówią urzędnicy gminni. Jak się dowiedzieliśmy, najprawdopodobniej będzie wyznaczony dzień, kiedy mieszkańcy będą wystawiali sprzęt przed domy. Stamtąd będzie on zabierany przez wyspecjalizowane firmy. Nie wiadomo jeszcze, czy i ile mieszkańcy będą musieli dodatkowo płacić za wywóz starych urządzeń.

Sklepy i producenci będą informować

O zagrożeniach związanych z wyrzucaniem starych lodówek i telewizorów mają informować producenci. Muszą oni dołączać do sprzedawanych produktów informacje dotyczące zakazu ich wyrzucania na śmietnik wraz z innymi odpadami, skutków takiego postępowania dla środowiska i zdrowia ludzi.

Podobnie zrobią sieci handlowe. - W sklepach znajdą się ulotki dotyczące recyklingu, a wszyscy pracownicy będą informowali klientów o możliwości zwrotu zużytego sprzętu - zapowiada Artur Adamowicz z sieci sklepów Electro World.

Punkty handlowe oprócz odbierania starego sprzętu mają szereg innych obowiązków. Muszą segregować odpady, informować konsumentów o punktach zbierania i o kosztach związanych z gospodarowaniem odpadami. To oznacza, że na terenie sklepów powinny powstać specjalne pomieszczenia, w których zużyte maszyny czekałyby na dalszy odbiór.

Wyrzuć graty z chaty

Zalegają ci w piwnicy stare meble, chcesz zrobić remont i wywieźć gruz? To masz kosztowny problem. Każdy właściciel terenu (spółdzielnia, wspólnota) powinien mieć swój śmietnik i umowę na wywóz odpadów.

Umowa standardowo obejmuje wywóz śmieci. Jeśli chcesz wyrzucić np. meble, musisz się dowiedzieć w spółdzielni albo we wspólnocie, czy możesz to zrobić.

Jeśli nie możesz, skorzystaj z usług firm zajmujących się wywozem elementów wielkogabarytowych i gruzu (namiary na nie można bez problemu znaleźć w książce telefonicznej, gazetach i internecie). Zamówienie jednego kontenera kosztuje 250-400 zł.

Dla Gazety:

Sławomir Mazurek, rzecznik prasowy ministra środowiska

Sprzedawcy mieli ponad osiem miesięcy na przygotowanie swojej działalności do obowiązku w zakresie odbioru od nabywcy zużytego sprzętu w zamian za sprzedaż nowego. Najlepszym rozwiązaniem w tej kwestii wydaje się bieżące przekazywanie zużytego sprzętu podmiotom zajmującym się ich demontażem, które nie będzie obciążać powierzchni sklepowej ani magazynowej placówki handlowej. Punkty handlowe, które nie prowadzą selektywnej zbiórki, nie przyjmują zużytego sprzętu pochodzącego z gospodarstw domowych lub przyjmują taki sprzęt odpłatnie, podlegają karze grzywny.

Nie podzielamy obaw, że jakiekolwiek działania na rynku odsuną w czasie lub sparaliżują system odzysku zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego w ciągu najbliższych miesięcy. Producenci i importerzy są obowiązani do zorganizowania i sfinansowania odbierania od prowadzących punkty zbierania zużytego sprzętu, przetwarzania, odzysku, w tym recyklingu oraz unieszkodliwiania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Obowiązek ten wszedł w życie z dniem wejścia w życie ustawy, czyli 21 października 2005 r.

Brak porozumienia pomiędzy wprowadzającym na rynek a sieciami handlowymi może jedynie wpłynąć niekorzystnie na działalność samych przedsiębiorców, gdyż przepis art. 20 ust. 2 stanowi, że Główny Inspektor Ochrony Środowiska w razie stwierdzenia, że wprowadzający sprzęt nie sfinansował zbierania, przetwarzania, odzysku, w tym recyklingu, lub unieszkodliwiania zużytego sprzętu, może orzec o przeznaczeniu na sfinansowanie tych działań środków pochodzących z zabezpieczenia finansowego wniesionego przez wprowadzającego sprzęt.