Wyszukiwarka nieruchomości

Od 2009 r. nie będą potrzebne pozwolenia na budowę

las
2008-02-21 , aktualizacja: 21.02.2008 12:29
A A A Drukuj
Nie będą już potrzebne pozwolenia na budowę. Plany miejscowe trzeba będzie przedstawić do wglądu mieszkańcom - donosi "Gazeta Prawna".

Fot. Dariusz GORAJSKI / AG
W przypadku braku planów miejscowych, przy wydawaniu decyzji o zagospodarowaniu terenu będą uwzględniane założenia polityki miejskiej.

Nowe przepisy prawa budowlanego przygotowywane przez Ministerstwo Infrastruktury zaczną obowiązywać już od przyszłego roku - informuje "Gazeta Prawna".

- Nie będą już potrzebne pozwolenia na budowę, ponieważ wszystkie informacje o obiekcie znajdują się w planie miejscowym - wyjaśnia podsekretarz stanu w resorcie infrastruktury Olgierd Dziekoński.

Z tego powodu wniosek inwestora dotyczący zabudowania terenu musi uwzględniać założenia polityki miejskiej, która przewiduje postawienie określonych obiektów.

Plan miejscowy ma być kompromisem pomiędzy deweloperami, inwestorami, właścicielami terenu i osobami mieszkającymi w sąsiedztwie. Ponadto musi on uwzględniać sprawy związane z zasadami ochrony środowiska wynikającymi z przepisów UE.

- W tym kierunku idą zamierzone zmiany ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym Chodzi o dopuszczenie mieszkańców do udziału w sporządzaniu planów, tak aby polityka przestrzenna gminy była egzekwowana w procesie inwestycyjnym - wyjaśnia Olgierd Dziekoński.

Zmiany mają pozwolić na uniknięcie późniejszych protestów sąsiadujących z inwestycją osób.

Podziel się

  • Totalna nieodpowiedzialność! dorsai68 21.02.08, 12:36

    przepisy o planowaniu przestrzennym są powiązane z przepisami prawa budowlanego, ale nie są tożsame. Zgadam się, że pozwolenia na budowę są zbędne gdy buduje się dom jednorodzinny wybrany z »

  • Brak planu powinien powodować ciężkie represje ukos 21.02.08, 13:38

    Za brak planu gminie powinny grozić niemożliwe do uchylenia restrykcje finansowe. Skoro mieszkańcy wybierają przekrętasów, to znaczy, że sami są przekrętasami, więc niech ich gmina zdycha.»