Wyszukiwarka nieruchomości

Milion studentów bez dachu nad głową

Marcelina Szumer, Ewelina Zając
20.07.2008 , aktualizacja: 20.07.2008 20:56
A A A Drukuj
Ponad 1 tys. zł za kawalerkę, ok. 500 zł za pokój na stancji - galopujące ceny mieszkań pogrążają studentów. W największych miastach trwa właśnie polowanie na studenckie mieszkania. Kto nie znajdzie mieszkania teraz, w październiku może nie mieć szans
Akademik to ciasnota i prymitywne warunki, ale wielu o nim marzy, bo cena za miejsce to tylko 200-400 zł. Studentów mamy ok. 2 mln, a miejsc w akademikach zaledwie 144 tys. Na zdjęciu: krakowski akademik
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Akademik to ciasnota i prymitywne warunki, ale wielu o nim marzy, bo cena za miejsce to tylko 200-400 zł. Studentów mamy ok. 2 mln, a miejsc w akademikach zaledwie 144 tys. Na zdjęciu: krakowski akademik "Pod Gruszą" w grudniu ub.r.
- Są wakacje, a ja zamiast odpoczywać, bez przerwy szukam mieszkania na nowy rok akademicki. Codziennie rano przeglądam serwisy z ofertami i codziennie jestem tak samo załamana - mówi Magda Świątek, studentka IV roku polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim. - Za dwupokojowe mieszkanie musiałabym zapłacić 2,5 tys. zł miesięcznie. Ja i mój przyszły współlokator zarabiamy po 1,2 tys. zł. Musielibyśmy nic nie jeść ani nie kupować książek i ubrań.

Brak dachu nad głową stał się zmorą studentów. Podczas gdy jeszcze kilka lat temu wystarczyło rozejrzeć się za czymś we wrześniu, teraz za szukanie muszą zabierać się już w wakacje. Wręcz szturmują właścicieli mieszkań. - Na początku lipca dałem ogłoszenie, że mam do wynajęcia mieszkanie - mówi Jarosław Nowacki z Torunia. - Pierwszego dnia odebrałem 40 telefonów od studentów! Zainteresowani dzwonią jeszcze dzisiaj. - Ludzie chyba biorą te mieszkania, w ogóle nie oglądając, bo niektóre oferty są nieaktualne już po paru minutach od zamieszczenia - opowiada Wojtek, który studiuje kulturoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Niektórzy decydują się nawet zapłacić czynsz za okres wakacyjny, żeby ktoś nie sprzątnął im lokalu sprzed nosa.

Problem dotyczyć może nawet połowy z 2 mln polskich studentów. Większość pochodzi spoza miast, w których studiują - np. w Bydgoszczy co trzeci, a w Warszawie czy w Poznaniu co drugi. Ale uczelnie mają dla nich w akademikach tylko 144 tys. miejsc (koszt: 200-400 zł). Ceny mieszkań na wolnym rynku przerastają studenckie możliwości. - Najdrożej jest w Warszawie, średnio 1,4 tys. zł za wynajem kawalerki. W Katowicach to 1,1 tys. zł, we Wrocławiu 1,3 tys zł. A z naszego raportu wynika, że jesienią ceny podskoczą jeszcze o 10-15 proc. - mówi Michał Wilczyński z portalu Szybko.pl zajmującego się pośrednictwem mieszkaniowym.

- Mieszkań na kieszeń żaka jest z roku na rok mniej. Rynek zdominowały mieszkania luksusowe, które i tak są wynajmowane na pniu. Przez to właściciele mogą zawyżać ceny. Zaś właściciele tańszych mieszkań coraz częściej zastrzegają, żeby nie wynajmować ich studentom. Boją się kłopotów, nocnego życia, nieterminowego płacenia - mówi Teresa Surma z Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości.

Co na to uczelnie? W ubiegłym roku rektorzy 11 krakowskich wyższych uczelni wystosowali dramatyczny apel do mieszkańców miasta. "Niechlubny proceder zawyżania cen może zmusić mniej zamożnych do rezygnacji ze studiów. Pomóżcie im teraz, a oni będą Wam służyć swoją wiedzą i wykształceniem w przyszłości" - napisali. - Takie są prawa rynku, nie prowadzimy działalności charytatywnej - komentowali właściciele mieszkań.

Co oprócz apeli? - Mamy ograniczone możliwości - mówi Paweł Czuma, rzecznik Politechniki Wrocławskiej. - Mamy w planach zbudowanie nowego akademika o podwyższonym standardzie. Ale dopiero za dwa-trzy lata.

Jesteś studentem i nie możesz znaleźć mieszkania? Opowiedz o tym. metro@agora.pl

Podziel się

  • Milion studentów bez dachu nad głową first.ooo 21.07.08, 11:30

    Przerażające jest to co się w tym kraju dzieje. Ja kończyłam studia parę lattemu. Byłam o tyle w luksusowej sytuacji, że nie musiałam wyprowadzać się z domua na własne potrzeby dorabiałam po»

  • Amerykańskie objawy mieszkaniowe w Polsce klient102 21.07.08, 11:50

    Zaczyna się w Polsce to samo co było kilka lat wstecz w Ameryce: za wiele mieszkań wybudowanych z presupozycją rosnącego rynku, na które całą klasę społeczną nie stać, agresywna promocja »

  • brac sie za rewolucje studenci gurru 21.07.08, 14:03

    inaczej marny wasz los»