Wyszukiwarka nieruchomości

Mieszkania tanieją, zainteresowanie nimi spada

Aleksandra Dybiec
31.07.2008 , aktualizacja: 01.08.2008 10:54
A A A Drukuj
Zdecydowanie spadają ceny mieszkań w Płocku - mówią w Biurze Nieruchomości Michalski. - Przed rokiem metr kwadratowy kosztował ponad 4 tys. zł. Dziś - około 3 tys. I cena może nadal spadać, bo mieszkań jest dużo, a chętnych brakuje.
Banki znów sprzedają dużo kredytów hipotecznych, ale po nowe mieszkania kolejki się nie ustawiają
Fot. Tomasz Niesłuchowski / AG
Banki znów sprzedają dużo kredytów hipotecznych, ale po nowe mieszkania kolejki się nie ustawiają
Trzy lata temu nikt się nie spodziewał tak gwałtownego bumu budowlanego. W Płocku w październiku 2005 r. za mieszkanie na osiedlu Kolegialna o powierzchni 57 mkw. trzeba było zapłacić 94,5 tys. zł (niecałe 1,7 tys. zł za mkw.). Niecały rok później, na tym samym osiedlu mieszkanie o pow. 35 mkw. w murowanym budynku o wysokim standardzie warte było 71 tys. (metr kosztował 2 tys. zł).

Wartość "czterech kątów" zaczęła gwałtownie rosnąć w 2007 r. Jeszcze we wrześniu tego roku cena mieszkania o powierzchni 46,6 mkw. w bloku przy al. Jachowicza wynosiła ponad 186 tys. (4 tys. zł za mkw.).

Na przełomie 2007 i 2008 r. na rynku nieruchomości było jeszcze drożej. Wówczas na kupno lokalu przy ul. Kazimierza Wielkiego o powierzchni 70 mkw. trzeba było wyjąć z portfela 300 tys. zł (prawie 4,3 tys. zł za mkw.). A trzeba pamiętać, że duże mieszkania zawsze były tańsze, podobnie jak lokale bez balkonu, te w blokach z płyty czy na parterze albo na czwartym piętrze czteropiętrowego bloku bez windy.

Specjaliści z biur nieruchomości mówią jednak o wyraźnej stabilizacji cen na tym rynku.

- W 2007 i na początku 2008 r. ceny mieszkań były sztucznie zawyżone - twierdzą w Biurze Nieruchomości Partner. - Wszyscy chyba przestraszyli się wejścia do strefy Euro. Teraz ceny się w miarę ustabilizowały, jednak wielu naszych potencjalnych klientów wciąż czeka. Mają nadzieję na znaczniejszą obniżkę.

Obecnie, jeśli metr kwadratowy mieszkania kosztuje 4 tys. zł, to najczęściej w przypadku, gdy sprzedający zostawia w nim wyposażenie kuchni, czasem także pokoi. Poza tym tak drogi lokal musi być po kapitalnym remoncie, z panelami na podłogach, gładziami na ścianach i wymienionymi oknami.

Dla przykładu: mieszkanie przy ul. Kazimierza Wielkiego o pow. 70 mkw., które na przełomie 2007/2008 r. kosztowało 300 tys. zł, teraz jest warte od 230 do 250 tys. zł.

Luksusowy apartament przy tej samej ulicy z pełnym wyposażeniem kosztuje ok. 4,4 tys. zł za mkw. A jeszcze trzy miesiące temu trzeba było za niego zapłacić znacznie więcej.

- Nie zmieniają się jedynie ceny mieszkań na Starym Mieście. Zawsze były najwyższe - dodają w biurze Michalski. - W lutym br. za mkw. płaciliśmy ok. 5 tys., podobnie jest w lipcu.

Andrzej Więcławski z Agencji Pasja wylicza przyczyny spadku cen mieszkań: - Na rynku nieruchomości przybywa ofert, trwa wykup mieszkań spółdzielczych i drożeją kredyty.

Dodaje, że na największy spadek cen mieszkań mogą liczyć duże miasta, a ponieważ Płock silnie reaguje na to, co dzieje się na rynku nieruchomości w Warszawie, dlatego także tu można spodziewać się obniżek.

Podobnego zdania co do przyczyn taniejących mieszkań jest Jolanta Krakowska z Biura Nieruchomości Chatka, która dodaje: - Zmalała jeszcze zdolność kredytowa klientów. Ludzi po prostu nie stać na zaciąganie wysokich pożyczek.

Podziel się