Rozpoczęły się wyprzedaże mieszkań. Do - 30 procent
2008-11-25
, aktualizacja: 28.11.2008 09:29
Sprzedaż mieszkań stanęła niemal w miejscu. Deweloperzy chwytają się wszelkich zabiegów marketingowych, by tylko sprzedać kolejne lokum. Teraz wzorem dealerów samochodowych czy sklepów z odzieżą chcą pozbyć się wszystkiego, co pozostało im na stanie. Z jedną tylko różnicą. Słowo wyprzedaż zamieniają różnymi hasłami i sloganami. Od promocji i zniżek począwszy po rabaty, specjalne oferty czy ostatnio modne urodzinowe prezenty
ZOBACZ TAKŻE
- Deweloper korzysta z kryzysu (26-11-08, 21:13)
- Zabraknie małych mieszkań? (26-11-08, 13:59)
- Jak zdobyć mieszkanie w nieoczywisty sposób (26-11-08, 10:23)
- Deweloperzy ruszyli na zakupy (25-11-08, 09:04)
- Zwolnienia w mieszkaniówce (24-11-08, 21:26)
- "GP": Oszczędność energii warunkiem uzyskania premii remontowej (24-11-08, 07:54)
- Budowlańcy obniżają ceny i szukają klientów (01-12-08, 14:10)
- Państwo dorzuci do kredytów (21-11-08, 20:32)
- Przesadzone ceny mieszkań na rynkach wtórnych (21-11-08, 20:32)
- Jest kryzys, nie dostaniecie mieszkań (21-11-08, 22:00)
Rabaty na miarę twojego mieszkania proponuje klientom Acciona Nieruchomości. I zachęca: - 5 proc. oraz - 10 proc. zniżki przy zakupie mieszkań na osiedlu Iskra III/IV. Wielką promocją kuszą potencjalnych klientów mieszkania na osiedlu Reymonta w Radzyminie. Za kilka tygodni przyszli mieszkańcy otrzymają klucze i... bonus. To 535 zł mniej za każdy metr kwadratowy mieszkania. Nowa cena 4280 zł brutto za metr kwadratowy zamiast przekreślonej w ogłoszeniu 4815 zł brutto - tak zachwala swoje nowe rozwiązanie inwestor Willa Developer.
Kilkaset złotych na każdym metrze - tylko w ostatnich miesiącach - spadły ceny nowoczesnych apartamentów "Elektra" w Piasecznie. Już dziś można kupić nowoczesne lokum pod Warszawą w cenie od 4 tys. zł za mkw. Tyle kosztują mieszkania na parterze. Do każdego wyższego piętra trzeba dodać 30 zł za metr. W czasach budowlanego boomu za te same apartamenty trzeba było zapłacić 5,3 tys. zł, później cena spadła do 5 tys. zł, a w ostatnich miesiącach metr kw. apartamentu w Piasecznie kosztował od 4320 zł. Kto chce kupić jeszcze taniej może zdecydować się na nowy cennik domów w zabudowie szeregowej na osiedlu Zielone Ogrody w Lesznowoli k/Warszawy. Dwupoziomowe mieszkania o powierzchni od 125 do 163 mkw. z ogródkiem, tarasami i garażami można nabyć już od 3 tys. zł netto. Tanieją także mieszkania, które widnieją na wizualizacjach. W II kwartale 2009 roku rozpocznie się budowa Osiedla Bluszczańska na warszawskim Mokotowie. Ale już dziś decydując się na zakup mieszkania otrzymamy od inwestora 5 proc. rabatu. "Wielka promocja. - 10 proc." - zachęca firma Cogik. Promocyjne ceny mieszkań w warszawskim Aninie zaczynają się od 5265 zł netto.
Niższą cenę za metr kwadratowy oferuje także Edbud Nieruchomości na osiedlu Wilga VII. Budowa rozpoczęła się na Gocławiu przu ul. Rechniewskiego, róg Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Najtańsze mieszkania już dziś można kupić od 6,8 tys. zł, najdroższe kosztują do 8 550 zł za mkw. Jak przekonują pracownicy biura sprzedaży cena zależy od metrażu i piętra. Wcześniej cena za metr kwadratowy najtańszego mieszkania wynosiła 7950 zł. Z kolei jesienną promocję zastosował deweloper PHU Partner. Dzięki niej możemy liczyć na rabaty do 12 proc. kupując mieszkanie w warszawskiej dzielnicy Zacisze na osiedlu Łodygowa. Nowe ceny mieszkań zaczynają się już od 6,3 tys. zł. brutto za mkw. Do każdego mieszkania powyżej 70 m deweloper dorzuci nam jeszcze w prezencie bezpłatny garaż.
Chcesz kupić mieszkanie lub dom? Przeszukaj nasze oferty
Luksus też potaniał
50 tys. zł - tyle zyska klient, który zdecyduje się na zakup domu na osiedlu Sosnowa w Borowej Górze (gm. Serock) tuż przy Zalewie Zegrzyńskim. "50 tys. taniej!!! Tylko teraz 498 tys. zł za 140-metrowy dom na 840-metrowej działce" - zachęca inwestor. Wiele innych ogłoszeń może wprawić w osłupienie nawet największych pesymistów na rynku nieruchomości. Aż o 50 proc. spadły ceny na domy sosnowe czy modrzewiowe. Przeglądając kolejne oferty możemy poczuć atmosferę sklepowych wyprzedaży. Czym ciekawsza oferta tym niższa cena. I wszędzie pojawia się jedno słowo. Taniej! Dużą zniżkę otrzymają przyszli posiadacze mieszkań i apartamentów na osiedlu Nowy Wilanów. - W najnowszej ofercie proponujemy szeroki wybór mieszkań i apartamentów o zróżnicowanych metrażach. Na nowe i gotowe do odbioru lokale udzielamy aż 7 proc. rabatu - zachwala deweloper. Przykładowa zniżka przy zakupie 75 - metrowego mieszkania wynosi 51 tys. zł. Na nabywcę 150 - metrowego apartamentu czeka prezent w kwocie do 102 tys. zł. W natłoku ofert trudno się zdecydować na tę jedyną, najbardziej atrakcyjną. "Jest taniej niż sądzisz" - zachwala swoje posunięcie Eko Park. Ceny od 9 tys. zł/mkw. na luksusowym osiedlu nowopowstałych kameralnych rezydencji parkowych tuż przy samych Polach Mokotowskich. Kilka miesięcy temu pracownik działu sprzedaży zapewniał: Najtańsze apartamenty można kupić od 13 tys. zł. za metr. Atrakcyjnych ofert na rynku jest coraz więcej. Jeden ze stołecznych deweloperów podsumował swoją ofertę w taki sposób, by odwzorowywała obecną sytuację na rynku. - Nie uwierzysz! Twoje 2 pokoje na Mokotowie już od 399 tys. zł - przekonuje w ogłoszeniu.
Chcesz sprzedać mieszkanie? Dodaj ogłoszenie w naszym serwisie
Jest taniej, będzie jeszcze taniej
Według danych z serwisu Szybko.pl i Expandera w ciągu minionych 12 miesięcy największe obniżki miały miejsce w Olsztynie (o 8,1 proc.), w Krakowie (7,8 proc.) oraz w
Poznaniu i Sopocie, gdzie obniżka wynosi 7,5 proc. A ceny będą jeszcze niższe. - W najbliższych miesiącach należy spodziewać się spadów cen mieszkań o ok. 15 proc. Trend spadkowy na rynku nieruchomości będzie trwał dopóki nie minie nadchodzące spowolnienie wzrostu gospodarczego - mówi Jarosław Sadowski, analityk produktów finansowych z firmy doradczej Expander.
- Istotna będzie również kwestia oprocentowania i dostępności kredytów hipotecznych. Ceny mieszkań znów zaczną rosnąć dopiero, gdy znacznie wzrośnie popyt. Ale w ciągu najbliższych 12 miesięcy tak się nie stanie - dodaje Sadowski.
Eksperci od rynku nieruchomości nie mają złudzeń. Mieszkania będą tanieć do momentu, gdy ludzi znów będzie na nie stać, czyli poziomu 4-5 tys. zł za mkw. w największych polskich miastach. Na największych rynkach mieszkaniowych, tj. w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu , Poznaniu i Trójmieście mamy do czynienia z wymarzoną sytuacją dla kupujących. Klienci mogą przebierać wśród blisko 40 tys. ofert mieszkań, apartamentów i domów, które z tygodnia na tydzień są coraz tańsze. Najwięcej atrakcyjnych wyprzedaży czeka na mieszkańców Warszawy oraz podwarszawskich miejscowości. Kto chce mieć ładne mieszkanie za niewielkie pieniądze może wybrać jedną z licznych ofert pruszkowskich lub piastowskich inwestorów. Ceny mieszkań w tych podwarszawskich miejscowościach zaczynają się już od 160 tys. zł. I to w bardzo atrakcyjnych punktach. Mieszkania w Rezydencji Kościuszki w Piastowie zaczynają się już od 179 100 zł. Podobnie jest w Piasecznie, Markach, Ząbkach czy Ożarowie Mazowieckim. W warszawskich dzielnicach: Białołęce, Ursusie czy na Targówku można bez trudu kupić nowe mieszkanie w cenie 5,5 tys. zł. za metr kwadratowy. Ale skoro i na nie brakuje chętnych to i ceny poszły jeszcze bardziej w dół. A deweloperzy prześcigają się w ogłaszaniu kolejnych promocji, zniżek, rabatów czy krótko mówiąc wyprzedaży. 4 pokoje w cenie 3-ech, 2 pokoje w cenie 1-ego to najnowsze trendy na rynku mające przyciągnąć klientów. Mieszkania z ogródkami, domy bliźniacze i szeregowe w kilku inwestycjach stolicy można kupić w cenie 5 tys. zł za mkw. Na osiedlu Owocowy Sad (na południu Warszawy) ceny domów przekroczyły kolejną magiczną granicę i zaczynają się już od 4,7 tys. zł/mkw.
Katowicki deweloper przyciął ceny o 20 procent
Każda okazja jest dobra na mniej lub bardziej ukrytą obniżkę, przecenę lub wyprzedaż mniej chodliwych mieszkań. Większość deweloperów przyznaje, że urodziny firmy to idealny czas na nagłośnienie swoich inwestycji poprzez znaczne "promocje". "Tylko teraz. 10 mieszkań w specjalnej cenie na 10 urodziny Turret Development. Ceny mieszkań w Wola Tower już od 6,5 tys. zł za metr kw. - zachęca inwestor. Dla klientów różnica jest znaczna, ponad 1,3 tys. zł. Wcześniejsza cena za metr zaczynała się od 7,8 tys. zł. Pod hasłem "40 okazji na 40 lat" odbywał się z kolei jubileusz Budimeksu. Budimex Nieruchomości, z okazji 40-lecia Grupy Budimex, zaoferował klientom 40 mieszkań w atrakcyjnych jubileuszowych cenach, nawet o 35 proc. niższych od średnich na warszawskim rynku. Poza tą ofertą były także inne atrakcje. Każdy, kto podczas wizyty w biurze zarezerwował sobie mieszkanie, mógł liczyć na rabaty przekraczające nawet 10 proc. Promocje dotyczyły mieszkań w warszawskich inwestycjach: Murano (Śródmieście), Kocjana (Bemowo), Korsaka (Praga), Olbrachta II (Wola) i Berberysowe Ogrody (Ochota). I tak mieszkanie na Bemowie przy ul. Kocjana można było kupić już od 6,9 tys. zł brutto za mkw. Z kolei mieszkania na osiedlu Korsaka na Pradze kosztowały od 7,2 tys. zł brutto a cena zakupu jednego metra na wolskim osiedlu Olbrachta II zaczynała się już od 7,8 tys. zł brutto. Z nietypową ofertą urodzinową wyszedł katowicki deweloper MK Inwestycje. "Do każdego domu moglibyśmy dorzucić psa Chihuahua, audiencję u Baraka Obamy albo latający spodek. Lepiej jednak jak damy dobrą cenę i skończymy mamić cudami - tak wygląda ostatnia reklama MK Inwestycje. Na trzylecie firmy, inwestor postanowił obniżyć ceny domów na jednym z osiedli do 3333 zł za mkw. brutto. Z dnia na dzień ceny spadły o 20 proc.
- Naszą akcją chcemy pokazać jak absurdalne stało się dodawanie przy zakupie domu lub mieszkania prezentów, które w gruncie rzeczy wcale nie przekonywały do zakupu nieruchomości. Chcemy zwrócić uwagę klientów na czynniki, o których zapomniano w natłoku promocji, a które powinny decydować o zakupie. Tymi czynnikami są wysoka jakość inwestycji i rozsądna cena nieruchomości - mówi Monika Śleziońska, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży.
Zdaniem dyr. Śleziońskiej wśród deweloperów przez kilka sezonów panowało przekonanie, że strategia obniżania cen jest złą strategią i lepiej dodać do oferty samochód czy sprzęt Hi-Fi, zachowując przy tym cenę. - To spowodowało, że w pewnym momencie na rynku, bardziej od samych inwestycji zaczęły liczyć się opakowania, prezenty i bonusy, które miały uatrakcyjnić zakup nieruchomości. Zapomniano tu całkowicie o dobrze wyedukowanym kliencie, który jest odporny na tego typu działania. Dzisiaj najbardziej wartościowy komunikat to ten, który mówi nam wprost ile konkretnie zapłacimy za metr kwadratowy - ocenia Monika Śleziońska.
Porównaj oferty kredytów w naszym Centrum Finansowym
Okazje dopiero przed nami
Dwa lata temu przed biurami sprzedaży ustawiały się kilkudniowe kolejki a wiele mieszkań deweloperzy sprzedawali jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty. Każdy chciał kupić chociażby tzw. "dziurę w ziemi", aby tylko zdążyć przed kolejną podwyżką cen mieszkań. W wielu miastach ceny kilkakrotnie przekraczały miesięczną średnią pensję. Później przez wiele miesięcy na rynku sprzedaży panował niewielki ruch. Przez kilka miesięcy deweloperzy nie chcąc tracić olbrzymich zysków zapewniali, że nie zamierzają obniżać cen metra kwadratowego budowanych mieszkań. Z dnia na dzień dowiadywaliśmy się o kolejnych wstrzymanych inwestycjach. By przyciągnąć potencjalnych nabywców inwestorzy dodawali do kupowanych mieszkań różne promocje począwszy od bezpłatnych balkonów czy wyposażenia kuchni lub łazienki a skończywszy na bezpłatnych garażach, zagranicznych wycieczkach czy lotach balonem. Wszystko po to by pozostawić oficjalne ceny sprzedaży metra na tym samym poziomie. Prawdziwy przełom nastąpił we wrześniu. Orco Property Group jako pierwszy deweloper w Polsce oficjalnie zdecydował się na obniżenie cen oferowanych mieszkań. Do tego doszedł światowy kryzys finansowy, którego skutki coraz dotkliwiej zaczęliśmy odczuwać także i w naszym kraju. Wskutek kryzysu banki zaostrzyły jednak warunki udzielania kredytów. Deweloperzy zaczęli dostosowywać swoje oferty do finansowych możliwości klientów, ale te drastycznie spadły. We wrześniu zdolność kredytowa przeciętnej polskiej rodziny spadła o kilkadziesiąt tysięcy złotych. I mieliśmy do czynienia z niecodzienną sytuacją, że deweloperzy oddawali więcej mieszkań a na ich zakup nie było chętnych. W końcu ceny zaczęły tanieć. Dziś wielu deweloperów chce sprzedawać mieszkania i domy po kosztach budowy, by tylko zakończyć swoje projekty. Są i takie firmy, które zaczynają sprzedawać mieszkania poniżej kosztów, by uchronić firmę przed bankructwem. Przeciwko coraz niższym cenom mieszkań nie mają nic klienci, którzy tylko czekają na kolejne okazje pośród wyprzedaży. A tych będzie coraz więcej. Eksperci już dziś prognozują przecenę mieszkań od 30 aż do 50 proc.
Kryzys zrewolucjonizuje cennik mieszkań
Kilkaset złotych na każdym metrze - tylko w ostatnich miesiącach - spadły ceny nowoczesnych apartamentów "Elektra" w Piasecznie. Już dziś można kupić nowoczesne lokum pod Warszawą w cenie od 4 tys. zł za mkw. Tyle kosztują mieszkania na parterze. Do każdego wyższego piętra trzeba dodać 30 zł za metr. W czasach budowlanego boomu za te same apartamenty trzeba było zapłacić 5,3 tys. zł, później cena spadła do 5 tys. zł, a w ostatnich miesiącach metr kw. apartamentu w Piasecznie kosztował od 4320 zł. Kto chce kupić jeszcze taniej może zdecydować się na nowy cennik domów w zabudowie szeregowej na osiedlu Zielone Ogrody w Lesznowoli k/Warszawy. Dwupoziomowe mieszkania o powierzchni od 125 do 163 mkw. z ogródkiem, tarasami i garażami można nabyć już od 3 tys. zł netto. Tanieją także mieszkania, które widnieją na wizualizacjach. W II kwartale 2009 roku rozpocznie się budowa Osiedla Bluszczańska na warszawskim Mokotowie. Ale już dziś decydując się na zakup mieszkania otrzymamy od inwestora 5 proc. rabatu. "Wielka promocja. - 10 proc." - zachęca firma Cogik. Promocyjne ceny mieszkań w warszawskim Aninie zaczynają się od 5265 zł netto.
Niższą cenę za metr kwadratowy oferuje także Edbud Nieruchomości na osiedlu Wilga VII. Budowa rozpoczęła się na Gocławiu przu ul. Rechniewskiego, róg Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Najtańsze mieszkania już dziś można kupić od 6,8 tys. zł, najdroższe kosztują do 8 550 zł za mkw. Jak przekonują pracownicy biura sprzedaży cena zależy od metrażu i piętra. Wcześniej cena za metr kwadratowy najtańszego mieszkania wynosiła 7950 zł. Z kolei jesienną promocję zastosował deweloper PHU Partner. Dzięki niej możemy liczyć na rabaty do 12 proc. kupując mieszkanie w warszawskiej dzielnicy Zacisze na osiedlu Łodygowa. Nowe ceny mieszkań zaczynają się już od 6,3 tys. zł. brutto za mkw. Do każdego mieszkania powyżej 70 m deweloper dorzuci nam jeszcze w prezencie bezpłatny garaż.
Chcesz kupić mieszkanie lub dom? Przeszukaj nasze ofertyLuksus też potaniał
50 tys. zł - tyle zyska klient, który zdecyduje się na zakup domu na osiedlu Sosnowa w Borowej Górze (gm. Serock) tuż przy Zalewie Zegrzyńskim. "50 tys. taniej!!! Tylko teraz 498 tys. zł za 140-metrowy dom na 840-metrowej działce" - zachęca inwestor. Wiele innych ogłoszeń może wprawić w osłupienie nawet największych pesymistów na rynku nieruchomości. Aż o 50 proc. spadły ceny na domy sosnowe czy modrzewiowe. Przeglądając kolejne oferty możemy poczuć atmosferę sklepowych wyprzedaży. Czym ciekawsza oferta tym niższa cena. I wszędzie pojawia się jedno słowo. Taniej! Dużą zniżkę otrzymają przyszli posiadacze mieszkań i apartamentów na osiedlu Nowy Wilanów. - W najnowszej ofercie proponujemy szeroki wybór mieszkań i apartamentów o zróżnicowanych metrażach. Na nowe i gotowe do odbioru lokale udzielamy aż 7 proc. rabatu - zachwala deweloper. Przykładowa zniżka przy zakupie 75 - metrowego mieszkania wynosi 51 tys. zł. Na nabywcę 150 - metrowego apartamentu czeka prezent w kwocie do 102 tys. zł. W natłoku ofert trudno się zdecydować na tę jedyną, najbardziej atrakcyjną. "Jest taniej niż sądzisz" - zachwala swoje posunięcie Eko Park. Ceny od 9 tys. zł/mkw. na luksusowym osiedlu nowopowstałych kameralnych rezydencji parkowych tuż przy samych Polach Mokotowskich. Kilka miesięcy temu pracownik działu sprzedaży zapewniał: Najtańsze apartamenty można kupić od 13 tys. zł. za metr. Atrakcyjnych ofert na rynku jest coraz więcej. Jeden ze stołecznych deweloperów podsumował swoją ofertę w taki sposób, by odwzorowywała obecną sytuację na rynku. - Nie uwierzysz! Twoje 2 pokoje na Mokotowie już od 399 tys. zł - przekonuje w ogłoszeniu.
Chcesz sprzedać mieszkanie? Dodaj ogłoszenie w naszym serwisieJest taniej, będzie jeszcze taniej
Według danych z serwisu Szybko.pl i Expandera w ciągu minionych 12 miesięcy największe obniżki miały miejsce w Olsztynie (o 8,1 proc.), w Krakowie (7,8 proc.) oraz w
Poznaniu i Sopocie, gdzie obniżka wynosi 7,5 proc. A ceny będą jeszcze niższe. - W najbliższych miesiącach należy spodziewać się spadów cen mieszkań o ok. 15 proc. Trend spadkowy na rynku nieruchomości będzie trwał dopóki nie minie nadchodzące spowolnienie wzrostu gospodarczego - mówi Jarosław Sadowski, analityk produktów finansowych z firmy doradczej Expander.
- Istotna będzie również kwestia oprocentowania i dostępności kredytów hipotecznych. Ceny mieszkań znów zaczną rosnąć dopiero, gdy znacznie wzrośnie popyt. Ale w ciągu najbliższych 12 miesięcy tak się nie stanie - dodaje Sadowski.
Eksperci od rynku nieruchomości nie mają złudzeń. Mieszkania będą tanieć do momentu, gdy ludzi znów będzie na nie stać, czyli poziomu 4-5 tys. zł za mkw. w największych polskich miastach. Na największych rynkach mieszkaniowych, tj. w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu , Poznaniu i Trójmieście mamy do czynienia z wymarzoną sytuacją dla kupujących. Klienci mogą przebierać wśród blisko 40 tys. ofert mieszkań, apartamentów i domów, które z tygodnia na tydzień są coraz tańsze. Najwięcej atrakcyjnych wyprzedaży czeka na mieszkańców Warszawy oraz podwarszawskich miejscowości. Kto chce mieć ładne mieszkanie za niewielkie pieniądze może wybrać jedną z licznych ofert pruszkowskich lub piastowskich inwestorów. Ceny mieszkań w tych podwarszawskich miejscowościach zaczynają się już od 160 tys. zł. I to w bardzo atrakcyjnych punktach. Mieszkania w Rezydencji Kościuszki w Piastowie zaczynają się już od 179 100 zł. Podobnie jest w Piasecznie, Markach, Ząbkach czy Ożarowie Mazowieckim. W warszawskich dzielnicach: Białołęce, Ursusie czy na Targówku można bez trudu kupić nowe mieszkanie w cenie 5,5 tys. zł. za metr kwadratowy. Ale skoro i na nie brakuje chętnych to i ceny poszły jeszcze bardziej w dół. A deweloperzy prześcigają się w ogłaszaniu kolejnych promocji, zniżek, rabatów czy krótko mówiąc wyprzedaży. 4 pokoje w cenie 3-ech, 2 pokoje w cenie 1-ego to najnowsze trendy na rynku mające przyciągnąć klientów. Mieszkania z ogródkami, domy bliźniacze i szeregowe w kilku inwestycjach stolicy można kupić w cenie 5 tys. zł za mkw. Na osiedlu Owocowy Sad (na południu Warszawy) ceny domów przekroczyły kolejną magiczną granicę i zaczynają się już od 4,7 tys. zł/mkw.
Katowicki deweloper przyciął ceny o 20 procent
Każda okazja jest dobra na mniej lub bardziej ukrytą obniżkę, przecenę lub wyprzedaż mniej chodliwych mieszkań. Większość deweloperów przyznaje, że urodziny firmy to idealny czas na nagłośnienie swoich inwestycji poprzez znaczne "promocje". "Tylko teraz. 10 mieszkań w specjalnej cenie na 10 urodziny Turret Development. Ceny mieszkań w Wola Tower już od 6,5 tys. zł za metr kw. - zachęca inwestor. Dla klientów różnica jest znaczna, ponad 1,3 tys. zł. Wcześniejsza cena za metr zaczynała się od 7,8 tys. zł. Pod hasłem "40 okazji na 40 lat" odbywał się z kolei jubileusz Budimeksu. Budimex Nieruchomości, z okazji 40-lecia Grupy Budimex, zaoferował klientom 40 mieszkań w atrakcyjnych jubileuszowych cenach, nawet o 35 proc. niższych od średnich na warszawskim rynku. Poza tą ofertą były także inne atrakcje. Każdy, kto podczas wizyty w biurze zarezerwował sobie mieszkanie, mógł liczyć na rabaty przekraczające nawet 10 proc. Promocje dotyczyły mieszkań w warszawskich inwestycjach: Murano (Śródmieście), Kocjana (Bemowo), Korsaka (Praga), Olbrachta II (Wola) i Berberysowe Ogrody (Ochota). I tak mieszkanie na Bemowie przy ul. Kocjana można było kupić już od 6,9 tys. zł brutto za mkw. Z kolei mieszkania na osiedlu Korsaka na Pradze kosztowały od 7,2 tys. zł brutto a cena zakupu jednego metra na wolskim osiedlu Olbrachta II zaczynała się już od 7,8 tys. zł brutto. Z nietypową ofertą urodzinową wyszedł katowicki deweloper MK Inwestycje. "Do każdego domu moglibyśmy dorzucić psa Chihuahua, audiencję u Baraka Obamy albo latający spodek. Lepiej jednak jak damy dobrą cenę i skończymy mamić cudami - tak wygląda ostatnia reklama MK Inwestycje. Na trzylecie firmy, inwestor postanowił obniżyć ceny domów na jednym z osiedli do 3333 zł za mkw. brutto. Z dnia na dzień ceny spadły o 20 proc.
- Naszą akcją chcemy pokazać jak absurdalne stało się dodawanie przy zakupie domu lub mieszkania prezentów, które w gruncie rzeczy wcale nie przekonywały do zakupu nieruchomości. Chcemy zwrócić uwagę klientów na czynniki, o których zapomniano w natłoku promocji, a które powinny decydować o zakupie. Tymi czynnikami są wysoka jakość inwestycji i rozsądna cena nieruchomości - mówi Monika Śleziońska, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży.
Zdaniem dyr. Śleziońskiej wśród deweloperów przez kilka sezonów panowało przekonanie, że strategia obniżania cen jest złą strategią i lepiej dodać do oferty samochód czy sprzęt Hi-Fi, zachowując przy tym cenę. - To spowodowało, że w pewnym momencie na rynku, bardziej od samych inwestycji zaczęły liczyć się opakowania, prezenty i bonusy, które miały uatrakcyjnić zakup nieruchomości. Zapomniano tu całkowicie o dobrze wyedukowanym kliencie, który jest odporny na tego typu działania. Dzisiaj najbardziej wartościowy komunikat to ten, który mówi nam wprost ile konkretnie zapłacimy za metr kwadratowy - ocenia Monika Śleziońska.
Porównaj oferty kredytów w naszym Centrum FinansowymOkazje dopiero przed nami
Dwa lata temu przed biurami sprzedaży ustawiały się kilkudniowe kolejki a wiele mieszkań deweloperzy sprzedawali jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty. Każdy chciał kupić chociażby tzw. "dziurę w ziemi", aby tylko zdążyć przed kolejną podwyżką cen mieszkań. W wielu miastach ceny kilkakrotnie przekraczały miesięczną średnią pensję. Później przez wiele miesięcy na rynku sprzedaży panował niewielki ruch. Przez kilka miesięcy deweloperzy nie chcąc tracić olbrzymich zysków zapewniali, że nie zamierzają obniżać cen metra kwadratowego budowanych mieszkań. Z dnia na dzień dowiadywaliśmy się o kolejnych wstrzymanych inwestycjach. By przyciągnąć potencjalnych nabywców inwestorzy dodawali do kupowanych mieszkań różne promocje począwszy od bezpłatnych balkonów czy wyposażenia kuchni lub łazienki a skończywszy na bezpłatnych garażach, zagranicznych wycieczkach czy lotach balonem. Wszystko po to by pozostawić oficjalne ceny sprzedaży metra na tym samym poziomie. Prawdziwy przełom nastąpił we wrześniu. Orco Property Group jako pierwszy deweloper w Polsce oficjalnie zdecydował się na obniżenie cen oferowanych mieszkań. Do tego doszedł światowy kryzys finansowy, którego skutki coraz dotkliwiej zaczęliśmy odczuwać także i w naszym kraju. Wskutek kryzysu banki zaostrzyły jednak warunki udzielania kredytów. Deweloperzy zaczęli dostosowywać swoje oferty do finansowych możliwości klientów, ale te drastycznie spadły. We wrześniu zdolność kredytowa przeciętnej polskiej rodziny spadła o kilkadziesiąt tysięcy złotych. I mieliśmy do czynienia z niecodzienną sytuacją, że deweloperzy oddawali więcej mieszkań a na ich zakup nie było chętnych. W końcu ceny zaczęły tanieć. Dziś wielu deweloperów chce sprzedawać mieszkania i domy po kosztach budowy, by tylko zakończyć swoje projekty. Są i takie firmy, które zaczynają sprzedawać mieszkania poniżej kosztów, by uchronić firmę przed bankructwem. Przeciwko coraz niższym cenom mieszkań nie mają nic klienci, którzy tylko czekają na kolejne okazje pośród wyprzedaży. A tych będzie coraz więcej. Eksperci już dziś prognozują przecenę mieszkań od 30 aż do 50 proc.
Kryzys zrewolucjonizuje cennik mieszkań
Specjalnie dla GazetaDom.pl - Jarosław Sadowski, analityk produktów finansowych z firmy doradczej Expander
Kryzys na rynku finansowym wpłynął na decyzje banków o zaostrzeniu warunków przyznawania kredytów hipotecznych. Dotychczas ponad połowa kredytów była udzielana osobom nie posiadającym wkładu własnego lub posiadającym niski wkład własny. Obecnie większość banków wymaga posiadania przynajmniej 20 proc. takiego wkładu. Ponadto znacznie wzrosło również oprocentowanie kredytów. W rezultacie spadnie ilość udzielnych kredytów hipotecznych, a co za tym idzie popyt na mieszkania i ich ceny. Sytuacja taka utrzyma się dopóki nie minie nadchodzące spowolnienie wzrostu gospodarczego. Banki zareagowały zaostrzeniem warunków kredytowania nieruchomości w obawie przed skutkami tego spowolnienia np. zwolnień z pracy. Jeśli bowiem pracę straci i nie będzie w stanie spłacić kredytu osoba, która zaciągnęła kredyt na 100 proc. wartości nieruchomości to bank może nie odzyskać pożyczonych pieniędzy. Cena mieszkania może już być o kilkanaście procent niższa niż w momencie zaciągania kredytu. Przy znacznej ilości rozpoczętych inwestycji deweloperskich i niewielkim popycie ceny mieszkań spadną o ok. 15 proc. w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Większy popyt wystąpi dopiero, gdy powróci optymizm co do przyszłej sytuacji gospodarczej, a ceny mieszkań będą znacznie niższe niż obecnie.
Kryzys na rynku finansowym wpłynął na decyzje banków o zaostrzeniu warunków przyznawania kredytów hipotecznych. Dotychczas ponad połowa kredytów była udzielana osobom nie posiadającym wkładu własnego lub posiadającym niski wkład własny. Obecnie większość banków wymaga posiadania przynajmniej 20 proc. takiego wkładu. Ponadto znacznie wzrosło również oprocentowanie kredytów. W rezultacie spadnie ilość udzielnych kredytów hipotecznych, a co za tym idzie popyt na mieszkania i ich ceny. Sytuacja taka utrzyma się dopóki nie minie nadchodzące spowolnienie wzrostu gospodarczego. Banki zareagowały zaostrzeniem warunków kredytowania nieruchomości w obawie przed skutkami tego spowolnienia np. zwolnień z pracy. Jeśli bowiem pracę straci i nie będzie w stanie spłacić kredytu osoba, która zaciągnęła kredyt na 100 proc. wartości nieruchomości to bank może nie odzyskać pożyczonych pieniędzy. Cena mieszkania może już być o kilkanaście procent niższa niż w momencie zaciągania kredytu. Przy znacznej ilości rozpoczętych inwestycji deweloperskich i niewielkim popycie ceny mieszkań spadną o ok. 15 proc. w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Większy popyt wystąpi dopiero, gdy powróci optymizm co do przyszłej sytuacji gospodarczej, a ceny mieszkań będą znacznie niższe niż obecnie.
Zobacz także:
-
Banki wycofują się z kredytowania deweloperów.
brodeek
28.11.08, 08:58
Pracuje w dużym Banku (zielony) i od października w związku ze zmianą politykimamy całkowitą blokadę na kredyty dla deweloperów. Nie dziwne, że im się paligrunt pod nogami. Szkoda tylko, że »
-
Niby tanieje, ale...
michalchochola
28.11.08, 10:07
Pewnie zostanę zjechany za ta wypowiedź. Nie jestem specjalista od nieruchomości, ale rok temu uważałem, że rynek nieruchomości prędzej czy później pęknie- nie można naciagać cen bez końca w»
-
Piaseczno to całe zabudują
23student
27.02.10, 12:20
Widać taka jest koniecznośc . »
Zobacz także »
Najczęściej czytane24 htydzień



























