Prawdziwą cenę za mieszkanie można poznać nawet dopiero po 10 latach
28.07.2009
, aktualizacja: 28.07.2009 11:16
Po rozliczeniach inwestycji ceny mieszkań rosną, a lokatorzy muszą dopłacić różnicę. Mieszkańcy gdyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej dziesięć lat po otrzymaniu lokali dopłacą 500 zł za 1 metr kwadratowy. Podobne korekty czekają mieszkańców w innych miastach - pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita"
ZOBACZ TAKŻE
- Stołeczny ratusz kupi hurtem mieszkania od deweloperów? (06-08-09, 21:11)
- Spadną ceny, mieszkania zaczną się sprzedawać (28-07-09, 01:00)
- Renta za mieszkanie? (25-07-09, 01:00)
- Mieszkania z premią za ryzyko (17-07-09, 07:00)
- Deweloperzy w odwrocie (16-07-09, 16:04)
Spółdzielnie mieszkaniowe sprzedając mieszkania opierają się na cenach kalkulowanych, zaś końcowa podawana jest po końcowym rozliczeniu kosztów inwestycji. Wtedy okazuje się, że za mieszkanie trzeba dopłacić. W Gdyni lokatorzy musieli dopłacić 500 zł za 1 metr kwadratowy.
- Ostateczne koszty rozliczyliśmy po 10 latach od rozpoczęcia inwestycji. Z kilkoma lokatorami sprawy w sądzie już wygraliśmy, część zapłaciła już dobrowolnie - tłumaczy "Rzeczpospoliej" Jacek Benert, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Na Wzgórzu w Gdyni.
Z kolei warszawska spółdzielnia PAX po roku od oddania budynków zażądała tysiąca złotych za każdy metr kwadratowy, m.in. za wykończenie garaży, z których nie korzystają wszyscy lokatorzy.
Tymczasem według cytowanych przez gazetę ekspertów ustawa nakazuje rozliczenie kosztów budowy w ciągu sześciu miesięcy od oddania jej do użytku. - W przeszłości jednak takiej ustawy nie było - mówi Ryszard Jajszczyk, dyrektor biura Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.
Spółdzielnie budują ok. 7-8 proc. wszystkich mieszkań rocznie.
- Ostateczne koszty rozliczyliśmy po 10 latach od rozpoczęcia inwestycji. Z kilkoma lokatorami sprawy w sądzie już wygraliśmy, część zapłaciła już dobrowolnie - tłumaczy "Rzeczpospoliej" Jacek Benert, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Na Wzgórzu w Gdyni.
Z kolei warszawska spółdzielnia PAX po roku od oddania budynków zażądała tysiąca złotych za każdy metr kwadratowy, m.in. za wykończenie garaży, z których nie korzystają wszyscy lokatorzy.
Tymczasem według cytowanych przez gazetę ekspertów ustawa nakazuje rozliczenie kosztów budowy w ciągu sześciu miesięcy od oddania jej do użytku. - W przeszłości jednak takiej ustawy nie było - mówi Ryszard Jajszczyk, dyrektor biura Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.
Spółdzielnie budują ok. 7-8 proc. wszystkich mieszkań rocznie.
-
Spółdzielnie mieszkaniowe to rozbój
tabaka1
28.07.09, 20:50
rządza sie swoimi prawami, czego dowodzi ten przykład, i nikt jeszcze z nimi nie wygrał. Może w końcu ktoś znowelizuje Prawo spółdzielcze i podporządkuje te księstewka Rzeczpospolitej.»
Zobacz także »
Najczęściej czytane24 htydzień

























