Mieszkanie na miarę, czyli praktyczne rady dla tych, którzy szukają własnego M
15.03.2010
, aktualizacja: 15.03.2010 14:42
Kupuj gdy tanio, sprzedawaj, gdy drogo. Kryzys to idealny czas, by wyruszyć na mieszkaniowe łowy. Kupujących mało, a sprzedający spuścili z tonu. Jak jednak w gąszczu ofert wybrać mieszkanie dla nas najlepsze? Oto kilka prostych rad.
ZOBACZ TAKŻE
- Biurowce syjamskie na Woli (15-03-10, 15:19)
- Budujemy skromne domy (08-04-10, 14:25)
- Deweloperzy rywalizują architekturą krajobrazu (08-03-10, 15:10)
- Moda na galerie handlowe. Odwilż na rynku nieruchomości komercyjnych (08-03-10, 21:03)
- Program termomodernizacyjny po czesku (21-04-10, 11:34)
- Promocja goni promocję (02-04-10, 10:37)
- Budowa metra może wstrzymać inwestycje na 4 lata (09-03-10, 18:03)
- Regaty się rozkręcają (08-03-10, 14:36)
- 5 mln Polaków w ciągu 2 lat chce remontować mieszkanie (12-03-10, 13:22)
- 167-metrowy wieżowiec stanie przy Grzybowskiej (11-03-10, 23:00)
- Chińska gospodarka przegrzana. Nieruchomości drożeją za szybko (11-03-10, 10:15)
- Więcej konkurencji między deweloperami, spadną ceny (10-03-10, 20:19)
- Polskie akcenty w Cannes (17-03-10, 10:14)
- Nie płaciłeś czynszu? Będziesz mógł go odpracować (10-03-10, 00:23)
Rynek pierwotny
Nowych mieszkań na rynku jest mniej niż używanych. Ale łatwiej je oglądać, bo nie mają lokatorów, a deweloperzy i spółdzielnie organizują dni otwarte i prezentują mieszkania modelowe. Pokazy są zwykle w soboty lub niedziele. Podczas takich imprez możesz nie tylko obejrzeć mieszkanie, ale też porozmawiać z architektami, jak można by dopasować oferowane lokale do potrzeb twojej rodziny.
Rada pierwsza: zastanów się, czy chcesz mieszkać na peryferiach
Nowe osiedla z reguły powstają z dala od centrum. Deweloperzy kupują duże działki na obrzeżach miast, uzbrajają i zabudowują nowymi domami. Przepisy nakazują, by były wyposażone w miejsca garażowe i postojowe. Razem z domami powstają place zabaw i tereny spacerowe. Dobrze rozważ, czy taka lokalizacja ci odpowiada, sprawdź, czy w pobliżu domu będzie to, czego potrzebujesz - sklep, szkoła itd.
Rada druga: nowe nie wymaga remontów
Nowe budynki są wyższej jakości niż stare. Mają termoizolację, szczelne okna i energooszczędne ogrzewanie. Jeśli chcesz płacić niższe rachunki za swoje M, szukaj go na nowych osiedlach.
Rada trzecia: nowe dla wygodnych
Nowe budownictwo to z reguły duże, przestronne, widne klatki schodowe, wykończone dobrej jakości, trwałymi materiałami. W cenie możesz dostać marmurowe parapety, porządne okna i drzwi antywłamaniowe. Deweloper i spółdzielnia dadzą ci także gwarancję, że w pierwszych latach po oddaniu lokali będą usuwać wszystkie usterki na własny koszt.
Rada czwarta: dla ambitnych
Nowe mieszkania oddawane są w tzw. standardzie deweloperskim - ze szlichtą na podłodze, tynkami na ścianach i doprowadzonymi przyłączami. Za to bez podłóg, glazury i białego montażu. To pozwala zaprojektować swoje M indywidualnie: przenieść zlewozmywak pod okno, otworzyć kuchnię na salon, wybudować nowoczesną kuchenną wyspę. Jedyne ograniczenie to fantazja i pieniądze.
Najpierw jednak musisz swoje M odebrać.
Pamiętaj ! Oglądanie mieszkania to nie to samo co odbiór.
Do odbioru trzeba się przygotować - zabrać metrówkę, poziomnicę, kątownik. Należy zmierzyć całe mieszkanie i porównać z wymiarami w projekcie, sprawdzić tynki, wylewki, instalacje, dokładnie obejrzeć stolarkę okienną i drzwiową, policzyć przełączniki i gniazdka. Odbiór najlepiej robić z inspektorem nadzoru budowlanego. Jak go szukać? Zacznij od poczty pantoflowej. Może ktoś ze znajomych mógłby ci polecić zaufanego inspektora? Jeśli nie, zadzwoń do Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budowlanych, który ma oddziały we wszystkich większych miastach Polski.
Rada piąta: dla podejrzliwych
Nawet jeśli okolica nowego osiedla wydaje ci się cicha i bezpieczna, upewnij się, czy wkrótce pod oknami twojego mieszkania nie powstanie trasa szybkiego ruchu. A może wprost przeciwnie - będzie przystanek metra lub miejskiej kolejki albo cichego tramwaju. To podniesie wartość nieruchomości.
Rada szósta: dla wymagających
Niektórzy deweloperzy budują osiedla wyposażone we własne baseny, sale treningowe, a nawet korty tenisowe. Jeśli nie chcesz tracić czasu na dojazdy do obiektów sportowych w mieście, szukaj mieszkania na takim właśnie osiedlu.
Rada siódma: dla przezornych
Koniecznie zlustruj dewelopera lub spółdzielnię. Renoma firmy i uprzejma obsługa w biurze sprzedaży to za mało.
Pamiętaj, że musisz sprawdzić:
Nowych mieszkań na rynku jest mniej niż używanych. Ale łatwiej je oglądać, bo nie mają lokatorów, a deweloperzy i spółdzielnie organizują dni otwarte i prezentują mieszkania modelowe. Pokazy są zwykle w soboty lub niedziele. Podczas takich imprez możesz nie tylko obejrzeć mieszkanie, ale też porozmawiać z architektami, jak można by dopasować oferowane lokale do potrzeb twojej rodziny.
Rada pierwsza: zastanów się, czy chcesz mieszkać na peryferiach
Nowe osiedla z reguły powstają z dala od centrum. Deweloperzy kupują duże działki na obrzeżach miast, uzbrajają i zabudowują nowymi domami. Przepisy nakazują, by były wyposażone w miejsca garażowe i postojowe. Razem z domami powstają place zabaw i tereny spacerowe. Dobrze rozważ, czy taka lokalizacja ci odpowiada, sprawdź, czy w pobliżu domu będzie to, czego potrzebujesz - sklep, szkoła itd.
Rada druga: nowe nie wymaga remontów
Nowe budynki są wyższej jakości niż stare. Mają termoizolację, szczelne okna i energooszczędne ogrzewanie. Jeśli chcesz płacić niższe rachunki za swoje M, szukaj go na nowych osiedlach.
Rada trzecia: nowe dla wygodnych
Nowe budownictwo to z reguły duże, przestronne, widne klatki schodowe, wykończone dobrej jakości, trwałymi materiałami. W cenie możesz dostać marmurowe parapety, porządne okna i drzwi antywłamaniowe. Deweloper i spółdzielnia dadzą ci także gwarancję, że w pierwszych latach po oddaniu lokali będą usuwać wszystkie usterki na własny koszt.
Rada czwarta: dla ambitnych
Nowe mieszkania oddawane są w tzw. standardzie deweloperskim - ze szlichtą na podłodze, tynkami na ścianach i doprowadzonymi przyłączami. Za to bez podłóg, glazury i białego montażu. To pozwala zaprojektować swoje M indywidualnie: przenieść zlewozmywak pod okno, otworzyć kuchnię na salon, wybudować nowoczesną kuchenną wyspę. Jedyne ograniczenie to fantazja i pieniądze.
Najpierw jednak musisz swoje M odebrać.
Pamiętaj ! Oglądanie mieszkania to nie to samo co odbiór.
Do odbioru trzeba się przygotować - zabrać metrówkę, poziomnicę, kątownik. Należy zmierzyć całe mieszkanie i porównać z wymiarami w projekcie, sprawdzić tynki, wylewki, instalacje, dokładnie obejrzeć stolarkę okienną i drzwiową, policzyć przełączniki i gniazdka. Odbiór najlepiej robić z inspektorem nadzoru budowlanego. Jak go szukać? Zacznij od poczty pantoflowej. Może ktoś ze znajomych mógłby ci polecić zaufanego inspektora? Jeśli nie, zadzwoń do Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budowlanych, który ma oddziały we wszystkich większych miastach Polski.
Rada piąta: dla podejrzliwych
Nawet jeśli okolica nowego osiedla wydaje ci się cicha i bezpieczna, upewnij się, czy wkrótce pod oknami twojego mieszkania nie powstanie trasa szybkiego ruchu. A może wprost przeciwnie - będzie przystanek metra lub miejskiej kolejki albo cichego tramwaju. To podniesie wartość nieruchomości.
Rada szósta: dla wymagających
Niektórzy deweloperzy budują osiedla wyposażone we własne baseny, sale treningowe, a nawet korty tenisowe. Jeśli nie chcesz tracić czasu na dojazdy do obiektów sportowych w mieście, szukaj mieszkania na takim właśnie osiedlu.
Rada siódma: dla przezornych
Koniecznie zlustruj dewelopera lub spółdzielnię. Renoma firmy i uprzejma obsługa w biurze sprzedaży to za mało.
Pamiętaj, że musisz sprawdzić:
-
Mieszkanie na miarę, czyli praktyczne rady dla ...
montrealczyk1
16.03.10, 06:14
Dobre rady, wybór mieszkan jest ogromny. Mniejszy w małych miastach, niewiele buduje się w małych miejscowosciach.»
Zobacz także »
Najczęściej czytane24 htydzień































