Wyszukiwarka nieruchomości

Będzie nowy stadion. Trzeba zburzyć zabytkowe wille

Ewa Furtak, Piotr Płatek
20.09.2010 , aktualizacja: 20.09.2010 21:16
A A A Drukuj
Dwa niepozorne budynki przy ul. Żywieckiej w Bielsku-Białej to zabytkowe wille z zeszłego wieku. Gdy wiosną przyszłego roku zacznie się przebudowa stadionu, zostaną zburzone.
Sosnowiec. Na boisku Górnika miał stanąć Stadion Zagłębia Dabrowskiego, ale z tych planów nic nie wyszło
Fot. Michał Włoszczyk/Agencja Gazeta
Sosnowiec. Na boisku Górnika miał stanąć Stadion Zagłębia Dabrowskiego, ale z tych planów nic nie wyszło
Bielsko-Biała. Wille za trybuną, choć formalnie są zabytkami, zostaną zburzone, inaczej przebduowa stadionu byłaby utrudniona
Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta
Bielsko-Biała. Wille za trybuną, choć formalnie są zabytkami, zostaną zburzone, inaczej przebduowa stadionu byłaby utrudniona
Bielsko-Biała. Wille za trybuną, choć formalnie są zabytkami, zostaną zburzone, inaczej przebduowa stadionu byłaby utrudniona
Fot. Tomasz Fritz/Agencja Gazeta
Bielsko-Biała. Wille za trybuną, choć formalnie są zabytkami, zostaną zburzone, inaczej przebduowa stadionu byłaby utrudniona
Stadion przy ul. Rychlińskiego czeka gruntowna przebudowa. Trybuny zostaną zadaszone, zaplecze unowocześnione, powstaną parkingi. Prace mają się rozpocząć wiosną przyszłego roku i potrwają trzy lata. Nowy obiekt ma spełniać wymagania ekstraklasy piłkarskiej. Wraz z wykonanymi dotychczas pracami (to m.in. system podgrzewania murawy) inwestycja będzie kosztować ponad 100 milionów złotych. Okazuje się, że choć jej jeszcze nie rozpoczęto, już napotkała na poważne przeszkody.

Dwie schowane za bujnymi krzakami wille przy ul. Żywieckiej powstawały bądź ich budowa została rozpoczęta przed II wojną światową. . Z powodu modernizacji stadionu wysiedlono już mieszkańców. Nie pomogła im nawet zmiana ustawy o ochronie zabytków, według której wille stały się chronionymi zabytkami.

Przepisy weszły w życie w czerwcu i od tego czasu urzędnicy magistratu negocjowali ze służbą ochrony zabytków. Bielskim urzędnikom udało się ostatecznie przekonać konserwatorów do swoich racji. - Inwestycja związana z budową stadionu była już tak zaawansowana, że stanęliśmy przed dużym dylematem. Uznaliśmy ostatecznie, że walory tych budynków nie są tak duże, by zatrzymać całą inwestycję - mówi Jacek Konior, szef bielskiej delegatury Biura Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Jacek Zachara ze Stowarzyszenia Olszówka, które broni zabytkowych willi w innej dzielnicy miasta - w Cygańskim Lesie - mówi, że żal mu każdego takiego budynku wyburzanego na potrzeby kolejnych inwestycji. - Nie stawiałbym jednak znaku równości pomiędzy obiektem użyteczności publicznej, takim jak stadion, i deweloperem, który burzy willę pod budowę bloku mieszkalnego, a taki przecież przypadek mieliśmy w Cygańskim Lesie - przypomina.

Zachara mówi, że stadion jest tak niefortunnie położony, że trudno byłoby go przebudować bez ingerencji w otoczenie. Sąsiaduje z nim np. Dom Żołnierza, cenny i mający ciekawą historię zabytek stylu zakopiańskiego.

Profesor Ewa Chojecka, bielszczanka, wybitny historyk sztuki oraz autorka prac o architekturze miasta, mówi, że decyzje o tak nieodwracalnej ingerencji w tkankę miejską, jaką będą wyburzenia, powinny zostać dokładnie przemyślane. - Zburzyć łatwo. Raz, dwa i nie ma budynku. Ale potem naprawić to, co się popsuło, jest bardzo trudno. Poza tym uważam pomysł inwestowania w przebudowę stadionu w centrum miasta za chybiony - dodaje prof. Chojecka.

Podziel się