Mieszkanie ze zdjęcia
17.01.2011
, aktualizacja: 17.01.2011 15:37
Do mieszkania ze zdjęcia - zaniedbanego i zniszczonego - nikt nie przyjdzie. Z kolei z takiego, które było piękne na fotce, a nieprawdziwe - wszyscy uciekną. Jak należy robić sesje M?
Do mieszkania ze zdjęcia - zaniedbanego i zniszczonego - nikt nie przyjdzie. Z kolei z takiego, które było piękne na fotce, a nieprawdziwe - wszyscy uciekną. Jak należy robić sesje M?
ZOBACZ TAKŻE
- Zielona Italia we Włochach (19-01-11, 10:22)
- Kawalerki - hit 2011 roku ? (18-01-11, 12:37)
- Zimowe kłopoty (19-01-11, 14:06)
- Nowe domy komunalne koło ronda Starzyńskiego (19-01-11, 11:19)
- Tutaj upolujesz deweloperskie oferty karnawałowe (14-01-11, 15:54)
- Biurowiec Mokotów Plaza sprzedany Hiszpanom (13-01-11, 14:43)
- Rynek mieszkaniowy w 2011. Bez radykalnych zmian? (12-01-11, 14:35)
- Jakie podatki przy wynajmie (12-01-11, 10:43)
"Sprzedam mieszkanie na Żoliborzu" - ogłasza się właściciel na jednym z internetowych serwisów nieruchomości i dodaje zdjęcia przedpokoju oraz kuchni. W obu pomieszczeniach na planie głównym jest masa przedmiotów. W holu wiszą - kurki, buty, parasol, w kuchni - naczynia, szklanki, kubki. Przedmioty kompletnie zasłaniają meble. Kolejne zdjęcie jest zrobione w mieszkaniu na Woli. Zbliżenie na wannę, a tam? Żółte zacieki. Właściciel mieszkania na Pradze Południe prezentuje ustawiony pionowo przy ścianie materac, a na samym środku zdjęcia stelaż na obrazy.
Najpierw sprzątanie, potem zdjęcia
- Takie zdjęcia tylko zniechęcają do wizyty. Zawsze trzeba bardzo dokładnie wysprzątać pomieszczenia. To ważne szczególnie przy zdjęciach detali, jak np. umywalki i baterii. Wszystkie zbędne przedmioty powinny zniknąć z pola widzenia. Uszkodzenia należy naprawić, brzydkie i zużyte elementy wystroju wypada zastąpić nowymi. Jeżeli to konieczne w grę wchodzi malowanie, a nawet większy remont - mówi Dariusz Majgier, fotograf architektury i wnętrz.
Te proste zabiegi - nawet, jeżeli zdjęcia robi amator - pomogą zrobić dobre wrażenie. Po przygotowaniu mieszkania, można próbować sił w robieniu zdjęć. Na co zwrócić uwagę? - Przede wszystkim na dobór światła do fotografowanych wnętrz. Polecam korzystanie ze światła dziennego. Jeśli nie ma takiej możliwości wykorzystajmy światło sztuczne - pamiętając wtedy o balansie bieli. Możliwość balansu bieli posiadają nawet najprostsze aparaty kompaktowe. Zróbmy wszystko, żeby uniknąć użycia amatorskiego flesha skierowanego na wprost. Spłaszcza on obraz i powoduje, że zdjęcia wyglądają dużo mniej atrakcyjne. W wyeliminowaniu flesha i przy niewielkim oświetleniu zastanym może nam pomóc statyw. Pozwoli też zapanować nad kadrem - dzięki statywowi ustawimy go precyzyjniej. Kadrując, postarajmy się wykonać tzn. "zdjęcie czyste" eliminujmy wszystkie zbędne elementy wchodzące przez przypadek w kadr. Nie róbmy zdjęć pod światło da to w tym przypadku niechciany efekt "sylwetkowy", czyli pozbawiony szczegółów. Jeśli mieszkanie posiada atrakcyjne detale, to postarajmy się wykonywać zdjęcia od ogółu do szczegółu. Kilka dobrych ogólnych planów pomieszczeń wzbogaconych fotografiami atrakcyjnych detali tylko uatrakcyjni naszą ofertę - mówi Piotr Król, wykładowca Warszawskiej Szkoły Reklamy.
Mieszkanie w profesjonalnej sesji
Coraz częściej właściciele domów i apartamentów zlecają robienie zdjęć specjalistom. - Okazje są różne: sprzedaż, wynajem, a co za tym idzie, przygotowanie oferty na stronę www - mówi Karol Kątnik, fotograf wnętrz. Dobre zdjęcia sprzedają nieruchomość pod warunkiem, że "model" zostanie odpowiednio przygotowany. Aby wnętrza wyglądały idealnie, trzeba popracować. - Pomagam upiększać i dostosowywać wygląd, ale w przypadku większych zmian zalecam skorzystanie z usług stylisty wnętrz, dekoratora czy architekta, których fotograf nie powinien zastępować - mówi Dariusz Majgier, fotograf architektury i wnętrz.
Potem wszystko jest w rękach fotografa. - Ważne jest to, aby pokazać możliwie wszystkie zalety danego wnętrza oraz jego wystroju, spychając na drugi plan ewentualne "niedokończone rzeczy" lub jakieś drobne braki powstałe w trakcie eksploatacji - mówi Karol Kątnik.
Profesjonalna sesja trwa kilka godzin. Wszystko zależy od liczby pomieszczeń, sposobu oświetlenia, rodzaju i liczby ujęć. - Przy zdjęciach z zewnątrz kluczową rolę odgrywa pogoda. W tym roku nawet kilka tygodni z rzędu nie było słońca, więc z klientami cierpliwie czekaliśmy na poprawę pogody obserwując prognozy. Opłaca się czekać na słońce, gdyż zdjęcia są po prostu atrakcyjniejsze - mówi Dariusz Majgier, fotograf architektury i wnętrz. Profesjonalne zdjęcia kosztują kilkaset złotych.
Na zdjęciu nowa kanapa, a w realu?
Pośrednicy nieruchomości zgadzają się, że dobre zdjęcie powinno zachęcać do wizyty, ale przestrzegają przed upiększaniem mieszkań. - Większość klientów to wzrokowcy. Dobre zdjęcie główne w ofercie sprzedaży czy wynajmu nieruchomości zwiększa skuteczność wejść na dane ogłoszenie w portalach branżowych, a co za tym idzie również zapytań o daną ofertę. Oferty bez zdjęć lub ze słabymi ujęciami, często przedstawiającymi np. tylko kąty pokoi są pomijane przez potencjalnych kupujących - przyznaje Mariusz Czerwiński, dyrektor zarządzający Universal Property. Jest jedno ważne "ale" - Ważne, aby zdjęcia przedstawiały rzeczywisty i aktualny stan mieszkania czy domu. Bywa, że znajdujemy oferty w Internecie, które pięknie wyglądają na zdjęciach, a po wejściu do danego mieszkania okazuje się, że zdjęcia były zrobione kilka lat temu, a aktualnie mieszkanie jest zniszczone bo przez ten okres było wynajmowane. Klient trafiający na takie mieszkanie od razu jest do niego uprzedzony, bo ze zdjęć bardzo mu się podobało, a pierwsze wrażenie po wejściu psuje całe wyobrażenie o danej nieruchomości tłumaczy Mariusz Czerwiński.
Trzeba zachować zdrowe proporcje. - Zdjęcia powinny obrazować to, co jest w opisie danej oferty. Gdy opisujemy mieszkanie i wspominamy o pięknym widoku z okien czy balkonu to powinniśmy również załączyć zdjęcie przedstawiające taki widok, a nie ograniczać się do przedstawiania samych wnętrz. Ale w sytuacji, gdy łazienka czy kuchnia wymaga generalnego remontu, załączanie zdjęć przedstawiających te pomieszczenia nie jest konieczne, ważne by nie ukrywać tego faktu przed potencjalnym kupującym i wspomnieć o tym w opisie - dodaje.
Najpierw sprzątanie, potem zdjęcia
- Takie zdjęcia tylko zniechęcają do wizyty. Zawsze trzeba bardzo dokładnie wysprzątać pomieszczenia. To ważne szczególnie przy zdjęciach detali, jak np. umywalki i baterii. Wszystkie zbędne przedmioty powinny zniknąć z pola widzenia. Uszkodzenia należy naprawić, brzydkie i zużyte elementy wystroju wypada zastąpić nowymi. Jeżeli to konieczne w grę wchodzi malowanie, a nawet większy remont - mówi Dariusz Majgier, fotograf architektury i wnętrz.
Te proste zabiegi - nawet, jeżeli zdjęcia robi amator - pomogą zrobić dobre wrażenie. Po przygotowaniu mieszkania, można próbować sił w robieniu zdjęć. Na co zwrócić uwagę? - Przede wszystkim na dobór światła do fotografowanych wnętrz. Polecam korzystanie ze światła dziennego. Jeśli nie ma takiej możliwości wykorzystajmy światło sztuczne - pamiętając wtedy o balansie bieli. Możliwość balansu bieli posiadają nawet najprostsze aparaty kompaktowe. Zróbmy wszystko, żeby uniknąć użycia amatorskiego flesha skierowanego na wprost. Spłaszcza on obraz i powoduje, że zdjęcia wyglądają dużo mniej atrakcyjne. W wyeliminowaniu flesha i przy niewielkim oświetleniu zastanym może nam pomóc statyw. Pozwoli też zapanować nad kadrem - dzięki statywowi ustawimy go precyzyjniej. Kadrując, postarajmy się wykonać tzn. "zdjęcie czyste" eliminujmy wszystkie zbędne elementy wchodzące przez przypadek w kadr. Nie róbmy zdjęć pod światło da to w tym przypadku niechciany efekt "sylwetkowy", czyli pozbawiony szczegółów. Jeśli mieszkanie posiada atrakcyjne detale, to postarajmy się wykonywać zdjęcia od ogółu do szczegółu. Kilka dobrych ogólnych planów pomieszczeń wzbogaconych fotografiami atrakcyjnych detali tylko uatrakcyjni naszą ofertę - mówi Piotr Król, wykładowca Warszawskiej Szkoły Reklamy.
Mieszkanie w profesjonalnej sesji
Coraz częściej właściciele domów i apartamentów zlecają robienie zdjęć specjalistom. - Okazje są różne: sprzedaż, wynajem, a co za tym idzie, przygotowanie oferty na stronę www - mówi Karol Kątnik, fotograf wnętrz. Dobre zdjęcia sprzedają nieruchomość pod warunkiem, że "model" zostanie odpowiednio przygotowany. Aby wnętrza wyglądały idealnie, trzeba popracować. - Pomagam upiększać i dostosowywać wygląd, ale w przypadku większych zmian zalecam skorzystanie z usług stylisty wnętrz, dekoratora czy architekta, których fotograf nie powinien zastępować - mówi Dariusz Majgier, fotograf architektury i wnętrz.
Potem wszystko jest w rękach fotografa. - Ważne jest to, aby pokazać możliwie wszystkie zalety danego wnętrza oraz jego wystroju, spychając na drugi plan ewentualne "niedokończone rzeczy" lub jakieś drobne braki powstałe w trakcie eksploatacji - mówi Karol Kątnik.
Profesjonalna sesja trwa kilka godzin. Wszystko zależy od liczby pomieszczeń, sposobu oświetlenia, rodzaju i liczby ujęć. - Przy zdjęciach z zewnątrz kluczową rolę odgrywa pogoda. W tym roku nawet kilka tygodni z rzędu nie było słońca, więc z klientami cierpliwie czekaliśmy na poprawę pogody obserwując prognozy. Opłaca się czekać na słońce, gdyż zdjęcia są po prostu atrakcyjniejsze - mówi Dariusz Majgier, fotograf architektury i wnętrz. Profesjonalne zdjęcia kosztują kilkaset złotych.
Na zdjęciu nowa kanapa, a w realu?
Pośrednicy nieruchomości zgadzają się, że dobre zdjęcie powinno zachęcać do wizyty, ale przestrzegają przed upiększaniem mieszkań. - Większość klientów to wzrokowcy. Dobre zdjęcie główne w ofercie sprzedaży czy wynajmu nieruchomości zwiększa skuteczność wejść na dane ogłoszenie w portalach branżowych, a co za tym idzie również zapytań o daną ofertę. Oferty bez zdjęć lub ze słabymi ujęciami, często przedstawiającymi np. tylko kąty pokoi są pomijane przez potencjalnych kupujących - przyznaje Mariusz Czerwiński, dyrektor zarządzający Universal Property. Jest jedno ważne "ale" - Ważne, aby zdjęcia przedstawiały rzeczywisty i aktualny stan mieszkania czy domu. Bywa, że znajdujemy oferty w Internecie, które pięknie wyglądają na zdjęciach, a po wejściu do danego mieszkania okazuje się, że zdjęcia były zrobione kilka lat temu, a aktualnie mieszkanie jest zniszczone bo przez ten okres było wynajmowane. Klient trafiający na takie mieszkanie od razu jest do niego uprzedzony, bo ze zdjęć bardzo mu się podobało, a pierwsze wrażenie po wejściu psuje całe wyobrażenie o danej nieruchomości tłumaczy Mariusz Czerwiński.
Trzeba zachować zdrowe proporcje. - Zdjęcia powinny obrazować to, co jest w opisie danej oferty. Gdy opisujemy mieszkanie i wspominamy o pięknym widoku z okien czy balkonu to powinniśmy również załączyć zdjęcie przedstawiające taki widok, a nie ograniczać się do przedstawiania samych wnętrz. Ale w sytuacji, gdy łazienka czy kuchnia wymaga generalnego remontu, załączanie zdjęć przedstawiających te pomieszczenia nie jest konieczne, ważne by nie ukrywać tego faktu przed potencjalnym kupującym i wspomnieć o tym w opisie - dodaje.
-
Mieszkanie ze zdjęcia
takisobienik
18.01.11, 09:57
Zróbmy wszystko, żeby uniknąć użycia amatorskiego flesha skierowanego na wprost. W wyeliminowaniu flesha i przy niewielkim oświetleniu zastanym może nam pomóc statyw. Nie wiem, jak pan ze »
-
no właśnie
dydelf1973
19.01.11, 13:22
co to właściwie jest ten "flesh". Bo ze słownika wynika, że to tyle co: ciało, mięso, miąższ. Nie pamiętam, żebym robiąc zdjęcia używał mięsa. Do tego tyle w artykule mówi się o schludności »
-
Mieszkanie ze zdjęcia
svanksta
19.01.11, 17:02
Jestem w trakcie zakupu mieszkania więc muszę wypowiedzieć swoje zdanie:Miło gdy zdjęcia są estetyczne i takie mieszkanie jest posprzątane. Natomiast nie ma nic gorszego niż przekłamane »
Zobacz także »
Najczęściej czytane24 htydzień


























