Przed urlopem ubezpiecz mieszkanie
15.06.2011
, aktualizacja: 17.06.2011 11:40
Wyjeżdżając na wakacje, będziesz się czuł bezpieczniej, mając polisę w kieszeni. Co, od czego i za ile możemy ubezpieczyć? Odpowiedzi znajdziesz w naszym poradniku
ZOBACZ TAKŻE
- Plusy i minusy wyprowadzki pod Warszawę (23-06-11, 11:49)
- Tanio, czyli drogo (21-06-11, 13:16)
- Ostatnie apartamenty osiedla Eko-Park (17-06-11, 15:01)
- Biurowy rozwód przy Jerozolimskich (17-06-11, 14:56)
- Dom przy Bursztynowej (16-06-11, 10:37)
- Hektary biur i usług (15-06-11, 11:07)
- Straszne domy! A i tak chciałbyś w nich mieszkać (14-06-11, 15:22)
- W kuluarach sypialni (14-06-11, 09:19)
- Cohousing w Polsce (13-06-11, 14:52)
- Mieszkania - Im mniejsze tym droższe? (13-06-11, 09:52)
Do wyboru masz całą gamę polis. Możesz wybrać polisę najtańszą i najprostszą, dzięki której ubezpieczysz mury domu lub mieszkania. Jednak według statystyk szkody mieszkaniowe najczęściej dotyczą wyposażenia mieszkania. W ok. 70 proc. przypadków spowodowane są one przez zalania, kradzieże oraz pożary i uderzenia piorunu. Może więc warto oprócz murów ubezpieczyć również wyposażenie domu lub mieszkania?
Najczęściej ubezpieczyciele zachęcają do zakupu polisy, która chronić będzie cię od większości zdarzeń. Typowe ubezpieczenia chronią od skutków: • pożaru, • uderzenia pioruna, • eksplozji, dymu i sadzy, • huraganu, • obfitego deszczu, • powodzi, • gradu, • zejścia lawiny śnieżnej, • trzęsienia ziemi, osuwania czy zapadnięcia się gruntu, • uderzenia pojazdu, • szkód wodociągowych, • upadku drzew, • budynków oraz akcji ratunkowej prowadzonej w związku z powyższymi zdarzeniami.
Można jednak wybrać węższy zakres ubezpieczenia dopasowany do naszych potrzeb. Lub wręcz przeciwnie. Na przykład ryzyko zalania mieszkania lub domu przez powódź najczęściej nie jest objęte ubezpieczeniem. Jeżeli zależy ci na tym, żeby takie ubezpieczenie mieć, musisz zapłacić za to dodatkowo.
Decydując się na cały pakiet, będziesz miał możliwość skorzystania z fachowej pomocy w różnych nieprzewidzianych okolicznościach. Coraz częściej ubezpieczyciele do pakietów dołączają również ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej.
Przed ostateczną decyzją powinieneś przejrzeć oferty różnych ubezpieczycieli, żeby wybrać ofertę najodpowiedniejszą dla siebie. Błędem jest, kiedy porównując oferty, zwracasz uwagę wyłącznie na cenę. Wybierając tanią opcję, możesz wtedy być ubezpieczony jedynie od wybranych zdarzeń, np. w niektórych ofertach ubezpieczyciele odpowiadają tylko w przypadku całkowitego zniszczenia domu lub mieszkania.
Ile to kosztuje?
Załóżmy, że chcesz ubezpieczyć niespełna 40-metrowe mieszkanie w Warszawie, które warte jest 300 tys. zł. Najmniej - 317 zł - zapłacisz, wybierając Link4. Ubezpieczenie będzie chroniło również wyposażenie mieszkania do 30 tys. zł. Taki pakiet ubezpieczeniowy zawiera również ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej do 10 tys. zł - czyli ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, kiedy np. twoja popsuta pralka zaleje mieszkanie sąsiada. O kilkadziesiąt złotych drożej zapłacisz w Allianz (359 zł) i Compensie (367 zł). Jednak kupując np. ubezpieczenie za 375 zł w PZU, polisa chronić będzie twoje mieszkanie również od skutków wandalizmu. Kiedy zostanie skradziony telewizor, który przed chwilą kupiłeś, również dostaniesz odszkodowanie. W Warcie zapłacisz 417 zł. Najwięcej za takie ubezpieczenie zapłacisz, decydując się na Hestię i Uniqe. W Hestii zapłacisz 552 zł, a w Unice roczna składka wynosi 608 zł.
Inne porównania cen u różnych ubezpieczycieli znajdziesz w tabeli .
Kiedy zapłacisz mniej?
Jeżeli twój dom jest monitorowany albo twoje mieszkanie znajduje się na strzeżonym, zamkniętym osiedlu, to zapłacisz za ubezpieczenie mniej. Dodatkowe zabezpieczenie budynku, np. alarm, podwójne zamki, będzie kolejnym powodem do zniżek. Często rabat dostaniesz również za przedłużanie oferty u tego samego ubezpieczyciela lub jeżeli w tej samej firmie ubezpieczeniowej masz wykupioną również polisę OC i AC.
Kiedy ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania?
Nie możesz zapomnieć o tym, że ubezpieczyciel wypłaci ci odszkodowanie za kradzież wyłącznie wtedy, kiedy będą ślady włamania. Nie dostaniesz ani grosza, jeżeli zgubiłeś klucz lub ktoś ci go ukradł, a ty nie zawiadomiłeś o tym zdarzeniu policji i ubezpieczyciela, nie zabezpieczyłeś mieszkania/domu oraz niezwłocznie nie wymieniłeś zamków.
Pieniędzy nie dostaniesz również wtedy, kiedy rzeczoznawca stwierdzi, że przyczyną wypadku są błędy konstrukcyjne. Na przykład jeżeli zawali ci się dach i rzeczoznawca uzna, że dach był błędnie zaprojektowany, to nie dostaniesz ani złotówki. Dużo obostrzeń ubezpieczyciel nakłada w kwestii wypłaty odszkodowania za zalanie. Jeżeli twoje mieszkanie lub dom ucierpi z powodu przenikania wód gruntowych, w wyniku pęknięcia rur, co było efektem zbyt niskiej temperatury w pomieszczeniach, nie masz co liczyć na pieniądze z polisy.
Odszkodowania nie dostaniesz również wtedy, gdy deszcz zaleje ci mieszkanie przez niezamknięte lub niezabezpieczone okna lub kiedy nie zakonserwujesz dachu, ścian, balkonu czy tarasu. Również w przypadku, kiedy deszcz uszkodzi twoje mienie, które przechowujesz na balkonie lub tarasie.
Jeżeli szkody są spowodowane robotami ziemnymi, to o odszkodowanie musimy wystąpić do firmy przeprowadzającej takie roboty. Ubezpieczyciel nie poniesie także odpowiedzialności, jeżeli poniosłeś szkody z powodu zawilgocenia, nieszczelności instalacji wodnej, kanalizacyjnej centralnego ogrzewania lub niewłaściwej klimatyzacji.
Czego ubezpieczyć nie możemy?
Kart kredytowych, kart płatniczych, dokumentów - zarówno papierowych, jak i tych w wersji elektronicznej, rękopisów, zwierząt niedomowych, roślin utrzymywanych w celach hodowlanych.
W przypadku, kiedy skradziona zostanie biżuteria lub sprzęt biurowy, ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie 40 proc. sumy, na jaką ubezpieczone masz całe wyposażenie domu/mieszkania. Maksymalnie 70 proc. sumy ubezpieczenia wypłaci ci wtedy, kiedy zniszczeniu lub kradzieży ulegną instrumenty muzyczne lub twój sprzęt komputerowy, fotograficzny czy audiowizualny. Jeżeli podczas włamania znikną pieniądze, to ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie 5 proc. sumy, na którą ubezpieczyłeś dobytek. Łatwiej udowodnić, że pieniądze naprawdę zostały skradzione, jeżeli masz wydruk z bankomatu, potwierdzenie, że w ostatnich dniach dostałeś pensję lub inne wynagrodzenie.
W przypadku, kiedy zniszczone lub skradzione zostaną przedmioty wypożyczone, twoje mienie służbowe lub papiery wartościowe, dostaniesz maksymalnie 20 proc. sumy, na jaką ubezpieczyłeś swoje mienie.
Z kolei, jeżeli na przykład twój laptop zostanie skradziony poza miejscem twojego zamieszkania, to ubezpieczyciel odpowiada jedynie do 10 proc. sumy ubezpieczenia całego mienia. Ciekawym przypadkiem jest uzyskanie odszkodowania za rzecz, którą dopiero kupiłeś i została skradziona w drodze ze sklepu do domu. Jeżeli masz potwierdzenie zakupu, to ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, ale również maksymalnie do 10 proc. sumy ubezpieczenia. Pieniądze dostaniesz jednak tylko wtedy, kiedy straciłeś tę rzecz w wyniku rabunku - ktoś na ciebie napadł. Jeżeli zdecydowałeś się mieszkanie lub dom wynajmować, to ubezpieczenie nie dotyczy również kradzieży biżuterii, monet, przedmiotów ze srebra lub złota, dzieł sztuki, papierów wartościowych i pieniędzy. Z kolei, oprócz wymienionych powyżej, ubezpieczyć nie możesz również sprzętu audiowizualnego, komputerowego, fotograficznego i instrumentów muzycznych, które trzymasz w garażu.
Kiedy szkoda jest za mała?
Część ubezpieczycieli stosuje w umowach ubezpieczenia tzw. franszyzę integralną. To wartość, do wysokości której ubezpieczyciel nie wypłaca odszkodowania, ale w momencie gdy rozmiar szkody przekroczy tę wartość - wypłata odszkodowania następuje w całości, bez potrącania jakiejkolwiek kwoty. Załóżmy, że ubezpieczyciel ustalił sobie, że franszyza wynosi 500 zł. Jeżeli koszty np. zalania nie przekroczą tych ustalonych 500 zł, to pieniędzy od ubezpieczyciela nie dostaniesz.
Negocjuj cenę!
Sprawdź więc, od jakich wypadków ubezpiecza cię wybrana polisa, czyli jakie tzw. ryzyka ubezpieczeniowe obejmuje. Kupując polisę, możesz również negocjować. Możesz na przykład zmienić sobie termin płacenia składek lub rozłożyć płatność na więcej rat. Ubezpieczyciel najczęściej nie odpowiada również za graffiti. Równie często ubezpieczenie nie pokrywa strat spowodowanych wandalizmem. Będąc stałym klientem firmy, w której ubezpieczasz całe swoje mienie, masz szansę na wynegocjowanie zwiększenia zakresu ubezpieczenia, np. o ten punkt.
Ubezpieczenie w czynszu?
Wiele mieszkań należy do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. One też wykupują ubezpieczenia. A ty, opłacając czynsz, płacisz także za ubezpieczenie. Warto zwrócić uwagę, od czego jesteś chroniony dzięki tej polisie. Najczęściej jest to ubezpieczenie jedynie konstrukcji budynku. W razie pożaru nie dostaniesz więc odszkodowania za zniszczone ściany, sufit, podłogi, nie wspominając o wyposażeniu mieszkania. Ubezpieczyciele twierdzą również, że spółdzielnie bardzo często próbują zminimalizować koszty ubezpieczenia poprzez zaniżanie wartości budynku.
Chytry traci więcej
Warto pamiętać o tym, żeby nie "oszczędzać", ubezpieczając dom lub mieszkanie na niższą wartość, niż są warte w rzeczywistości. Powód? W takim wypadku ubezpieczyciel wypłaci proporcjonalnie obniżone odszkodowanie, a tobie nie wystarczy na odbudowę domu lub odzyskanie utraconego wyposażenia mieszkania lub domu. Większość umów ubezpieczenia zawiera takie zapisy, które umożliwiają stosowanie proporcji przy ustalaniu wysokości odszkodowania. Ubezpieczyciel stosuje taką zasadę zwykle wtedy, kiedy klient zaniży wartość mieszkania o 20-30 proc. Załóżmy, że wyposażenie domu było warte ponad 100 tys. zł, ale klient przy podpisywaniu umowy wycenił je na 10 tys. zł. Kiedy wyposażenie uległo zniszczeniu, klient dostanie jedynie 10 tys. zł - dokładnie tyle, na ile dane wyposażenie ubezpieczył. Identycznie sytuacja wygląda wtedy, kiedy zaniżysz wartość całego domu, a zniszczeniu ulegnie tylko część - np. dach albo podłoga. Na przykład wyceniając na 600 tys. zł dom, który w rzeczywistości jest wart 1,2 mln zł, narażasz się na proporcjonalnie mniejsze odszkodowanie za zniszczenie jego fragmentu. Czyli kiedy popsuje ci się dach wart 200 tys. zł, nie dostaniesz całej kwoty, tylko proporcjonalnie mniej. Ile? W tym wypadku 100 tys. zł. Ubezpieczyciele twierdzą, że to jest czysta matematyka. Przy niedoszacowaniu wartości ubezpieczonej nieruchomości zwiększa się ryzyko dla firmy ubezpieczeniowej. Prawdopodobieństwo wypłacenia 100 tys. zł, jeżeli dom jest warty 1 mln zł, jest większe niż prawdopodobieństwo wypłacenia 100 tys. zł, jeżeli dom jest wart 100 tys. zł. Zakład ubezpieczeń nie chce więc ponosić wyższego ryzyka, niż wskazuje na to obniżona, zaniżona wartość mienia, a co za tym idzie - również niższa składka opłacona przez klienta. A jeżeli nie potrafisz określić rzeczywistej wartości domu, mieszkania, sprzętu? Pośrednik ubezpieczeniowy powinien dopilnować właściwej wyceny i zgłaszać zastrzeżenia co do poprawności wyceny.
Czy wiesz jak wyglądają najpiękniejsze LOFTY? >>

Najczęściej ubezpieczyciele zachęcają do zakupu polisy, która chronić będzie cię od większości zdarzeń. Typowe ubezpieczenia chronią od skutków: • pożaru, • uderzenia pioruna, • eksplozji, dymu i sadzy, • huraganu, • obfitego deszczu, • powodzi, • gradu, • zejścia lawiny śnieżnej, • trzęsienia ziemi, osuwania czy zapadnięcia się gruntu, • uderzenia pojazdu, • szkód wodociągowych, • upadku drzew, • budynków oraz akcji ratunkowej prowadzonej w związku z powyższymi zdarzeniami.
Można jednak wybrać węższy zakres ubezpieczenia dopasowany do naszych potrzeb. Lub wręcz przeciwnie. Na przykład ryzyko zalania mieszkania lub domu przez powódź najczęściej nie jest objęte ubezpieczeniem. Jeżeli zależy ci na tym, żeby takie ubezpieczenie mieć, musisz zapłacić za to dodatkowo.
Decydując się na cały pakiet, będziesz miał możliwość skorzystania z fachowej pomocy w różnych nieprzewidzianych okolicznościach. Coraz częściej ubezpieczyciele do pakietów dołączają również ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej.
Przed ostateczną decyzją powinieneś przejrzeć oferty różnych ubezpieczycieli, żeby wybrać ofertę najodpowiedniejszą dla siebie. Błędem jest, kiedy porównując oferty, zwracasz uwagę wyłącznie na cenę. Wybierając tanią opcję, możesz wtedy być ubezpieczony jedynie od wybranych zdarzeń, np. w niektórych ofertach ubezpieczyciele odpowiadają tylko w przypadku całkowitego zniszczenia domu lub mieszkania.
Ile to kosztuje?
Załóżmy, że chcesz ubezpieczyć niespełna 40-metrowe mieszkanie w Warszawie, które warte jest 300 tys. zł. Najmniej - 317 zł - zapłacisz, wybierając Link4. Ubezpieczenie będzie chroniło również wyposażenie mieszkania do 30 tys. zł. Taki pakiet ubezpieczeniowy zawiera również ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej do 10 tys. zł - czyli ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, kiedy np. twoja popsuta pralka zaleje mieszkanie sąsiada. O kilkadziesiąt złotych drożej zapłacisz w Allianz (359 zł) i Compensie (367 zł). Jednak kupując np. ubezpieczenie za 375 zł w PZU, polisa chronić będzie twoje mieszkanie również od skutków wandalizmu. Kiedy zostanie skradziony telewizor, który przed chwilą kupiłeś, również dostaniesz odszkodowanie. W Warcie zapłacisz 417 zł. Najwięcej za takie ubezpieczenie zapłacisz, decydując się na Hestię i Uniqe. W Hestii zapłacisz 552 zł, a w Unice roczna składka wynosi 608 zł.
Inne porównania cen u różnych ubezpieczycieli znajdziesz w tabeli .
Kiedy zapłacisz mniej?
Jeżeli twój dom jest monitorowany albo twoje mieszkanie znajduje się na strzeżonym, zamkniętym osiedlu, to zapłacisz za ubezpieczenie mniej. Dodatkowe zabezpieczenie budynku, np. alarm, podwójne zamki, będzie kolejnym powodem do zniżek. Często rabat dostaniesz również za przedłużanie oferty u tego samego ubezpieczyciela lub jeżeli w tej samej firmie ubezpieczeniowej masz wykupioną również polisę OC i AC.
Kiedy ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania?
Nie możesz zapomnieć o tym, że ubezpieczyciel wypłaci ci odszkodowanie za kradzież wyłącznie wtedy, kiedy będą ślady włamania. Nie dostaniesz ani grosza, jeżeli zgubiłeś klucz lub ktoś ci go ukradł, a ty nie zawiadomiłeś o tym zdarzeniu policji i ubezpieczyciela, nie zabezpieczyłeś mieszkania/domu oraz niezwłocznie nie wymieniłeś zamków.
Pieniędzy nie dostaniesz również wtedy, kiedy rzeczoznawca stwierdzi, że przyczyną wypadku są błędy konstrukcyjne. Na przykład jeżeli zawali ci się dach i rzeczoznawca uzna, że dach był błędnie zaprojektowany, to nie dostaniesz ani złotówki. Dużo obostrzeń ubezpieczyciel nakłada w kwestii wypłaty odszkodowania za zalanie. Jeżeli twoje mieszkanie lub dom ucierpi z powodu przenikania wód gruntowych, w wyniku pęknięcia rur, co było efektem zbyt niskiej temperatury w pomieszczeniach, nie masz co liczyć na pieniądze z polisy.
Odszkodowania nie dostaniesz również wtedy, gdy deszcz zaleje ci mieszkanie przez niezamknięte lub niezabezpieczone okna lub kiedy nie zakonserwujesz dachu, ścian, balkonu czy tarasu. Również w przypadku, kiedy deszcz uszkodzi twoje mienie, które przechowujesz na balkonie lub tarasie.
Jeżeli szkody są spowodowane robotami ziemnymi, to o odszkodowanie musimy wystąpić do firmy przeprowadzającej takie roboty. Ubezpieczyciel nie poniesie także odpowiedzialności, jeżeli poniosłeś szkody z powodu zawilgocenia, nieszczelności instalacji wodnej, kanalizacyjnej centralnego ogrzewania lub niewłaściwej klimatyzacji.
Czego ubezpieczyć nie możemy?
Kart kredytowych, kart płatniczych, dokumentów - zarówno papierowych, jak i tych w wersji elektronicznej, rękopisów, zwierząt niedomowych, roślin utrzymywanych w celach hodowlanych.
W przypadku, kiedy skradziona zostanie biżuteria lub sprzęt biurowy, ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie 40 proc. sumy, na jaką ubezpieczone masz całe wyposażenie domu/mieszkania. Maksymalnie 70 proc. sumy ubezpieczenia wypłaci ci wtedy, kiedy zniszczeniu lub kradzieży ulegną instrumenty muzyczne lub twój sprzęt komputerowy, fotograficzny czy audiowizualny. Jeżeli podczas włamania znikną pieniądze, to ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie 5 proc. sumy, na którą ubezpieczyłeś dobytek. Łatwiej udowodnić, że pieniądze naprawdę zostały skradzione, jeżeli masz wydruk z bankomatu, potwierdzenie, że w ostatnich dniach dostałeś pensję lub inne wynagrodzenie.
W przypadku, kiedy zniszczone lub skradzione zostaną przedmioty wypożyczone, twoje mienie służbowe lub papiery wartościowe, dostaniesz maksymalnie 20 proc. sumy, na jaką ubezpieczyłeś swoje mienie.
Z kolei, jeżeli na przykład twój laptop zostanie skradziony poza miejscem twojego zamieszkania, to ubezpieczyciel odpowiada jedynie do 10 proc. sumy ubezpieczenia całego mienia. Ciekawym przypadkiem jest uzyskanie odszkodowania za rzecz, którą dopiero kupiłeś i została skradziona w drodze ze sklepu do domu. Jeżeli masz potwierdzenie zakupu, to ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, ale również maksymalnie do 10 proc. sumy ubezpieczenia. Pieniądze dostaniesz jednak tylko wtedy, kiedy straciłeś tę rzecz w wyniku rabunku - ktoś na ciebie napadł. Jeżeli zdecydowałeś się mieszkanie lub dom wynajmować, to ubezpieczenie nie dotyczy również kradzieży biżuterii, monet, przedmiotów ze srebra lub złota, dzieł sztuki, papierów wartościowych i pieniędzy. Z kolei, oprócz wymienionych powyżej, ubezpieczyć nie możesz również sprzętu audiowizualnego, komputerowego, fotograficznego i instrumentów muzycznych, które trzymasz w garażu.
Kiedy szkoda jest za mała?
Część ubezpieczycieli stosuje w umowach ubezpieczenia tzw. franszyzę integralną. To wartość, do wysokości której ubezpieczyciel nie wypłaca odszkodowania, ale w momencie gdy rozmiar szkody przekroczy tę wartość - wypłata odszkodowania następuje w całości, bez potrącania jakiejkolwiek kwoty. Załóżmy, że ubezpieczyciel ustalił sobie, że franszyza wynosi 500 zł. Jeżeli koszty np. zalania nie przekroczą tych ustalonych 500 zł, to pieniędzy od ubezpieczyciela nie dostaniesz.
Negocjuj cenę!
Sprawdź więc, od jakich wypadków ubezpiecza cię wybrana polisa, czyli jakie tzw. ryzyka ubezpieczeniowe obejmuje. Kupując polisę, możesz również negocjować. Możesz na przykład zmienić sobie termin płacenia składek lub rozłożyć płatność na więcej rat. Ubezpieczyciel najczęściej nie odpowiada również za graffiti. Równie często ubezpieczenie nie pokrywa strat spowodowanych wandalizmem. Będąc stałym klientem firmy, w której ubezpieczasz całe swoje mienie, masz szansę na wynegocjowanie zwiększenia zakresu ubezpieczenia, np. o ten punkt.
Ubezpieczenie w czynszu?
Wiele mieszkań należy do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. One też wykupują ubezpieczenia. A ty, opłacając czynsz, płacisz także za ubezpieczenie. Warto zwrócić uwagę, od czego jesteś chroniony dzięki tej polisie. Najczęściej jest to ubezpieczenie jedynie konstrukcji budynku. W razie pożaru nie dostaniesz więc odszkodowania za zniszczone ściany, sufit, podłogi, nie wspominając o wyposażeniu mieszkania. Ubezpieczyciele twierdzą również, że spółdzielnie bardzo często próbują zminimalizować koszty ubezpieczenia poprzez zaniżanie wartości budynku.
Chytry traci więcej
Warto pamiętać o tym, żeby nie "oszczędzać", ubezpieczając dom lub mieszkanie na niższą wartość, niż są warte w rzeczywistości. Powód? W takim wypadku ubezpieczyciel wypłaci proporcjonalnie obniżone odszkodowanie, a tobie nie wystarczy na odbudowę domu lub odzyskanie utraconego wyposażenia mieszkania lub domu. Większość umów ubezpieczenia zawiera takie zapisy, które umożliwiają stosowanie proporcji przy ustalaniu wysokości odszkodowania. Ubezpieczyciel stosuje taką zasadę zwykle wtedy, kiedy klient zaniży wartość mieszkania o 20-30 proc. Załóżmy, że wyposażenie domu było warte ponad 100 tys. zł, ale klient przy podpisywaniu umowy wycenił je na 10 tys. zł. Kiedy wyposażenie uległo zniszczeniu, klient dostanie jedynie 10 tys. zł - dokładnie tyle, na ile dane wyposażenie ubezpieczył. Identycznie sytuacja wygląda wtedy, kiedy zaniżysz wartość całego domu, a zniszczeniu ulegnie tylko część - np. dach albo podłoga. Na przykład wyceniając na 600 tys. zł dom, który w rzeczywistości jest wart 1,2 mln zł, narażasz się na proporcjonalnie mniejsze odszkodowanie za zniszczenie jego fragmentu. Czyli kiedy popsuje ci się dach wart 200 tys. zł, nie dostaniesz całej kwoty, tylko proporcjonalnie mniej. Ile? W tym wypadku 100 tys. zł. Ubezpieczyciele twierdzą, że to jest czysta matematyka. Przy niedoszacowaniu wartości ubezpieczonej nieruchomości zwiększa się ryzyko dla firmy ubezpieczeniowej. Prawdopodobieństwo wypłacenia 100 tys. zł, jeżeli dom jest warty 1 mln zł, jest większe niż prawdopodobieństwo wypłacenia 100 tys. zł, jeżeli dom jest wart 100 tys. zł. Zakład ubezpieczeń nie chce więc ponosić wyższego ryzyka, niż wskazuje na to obniżona, zaniżona wartość mienia, a co za tym idzie - również niższa składka opłacona przez klienta. A jeżeli nie potrafisz określić rzeczywistej wartości domu, mieszkania, sprzętu? Pośrednik ubezpieczeniowy powinien dopilnować właściwej wyceny i zgłaszać zastrzeżenia co do poprawności wyceny.
Czy wiesz jak wyglądają najpiękniejsze LOFTY? >>

Zobacz także »
Najczęściej czytane24 htydzień




























