Wyszukiwarka nieruchomości

Zamiast wizji wolimy gołe cegły

Jolanta Nowak
31.08.2010 , aktualizacja: 31.08.2010 17:16
A A A Drukuj
Zakup dziury w ziemi na kredyt? - to już rzadkość. Chcemy przekroczyć próg realnego mieszkania, choćby w stanie surowym. Na ryzyko zakupu wizualizacji decydują się ci, którzy marzą o dwupokojowym z oknami na południowy zachód
Polskie miasta znowu przypominają plac budowy. Prym wiedzie Warszawa, gdzie rozpoczęto budowę 6,3 tys. mieszkań. Na drugim miejscu, z liczbą 2,5 tys. znalazł się Gdańsk, a na trzecim - z 2 tys. - Kraków. Na kolejnych miejscach jest Szczecin, Wrocław, Łódź i Poznań - podsumowuj drugi kwartał tego roku Home Broker. Deweloperzy zaraz po wbiciu w ziemię pierwszej łopaty rozpoczynają reklamowanie nowych osiedli z zielonymi skwerkami. A potencjalni nabywcy mają dylemat: kupować dziurę w ziemi, czekać, aż osiedle podrośnie, a może wstrzymać się z zakupem do momentu, w którym będzie całkowicie wykończone?

Dwupokojowe - towar deficytowy

- Najwięcej mieszkań sprzedaje się w końcowym etapie realizacji inwestycji, gdy budynek jest w stanie surowym i ma dach - przyznaje Sylwester Bogacki, prezes zarządu spółki deweloperskiej Wikana. - Do zakupu dziury w ziemi nabywców mobilizuje dobra lokalizacja i dobra opinia dewelopera na rynku - mówi. Albo to "coś". Czyli? Radosław Bieliński z Dom Development wylicza: - Jeśli chodzi o powierzchnię, to najlepiej sprzedają się mieszkania jedno- i dwupokojowe do 45 mkw. Ze względu na położenie - lokale z balkonem usytuowane powyżej pierwszego piętra. Myśląc o świetle dziennym, klienci najchętniej wybierają mieszkania, których okna wychodzą na południowy zachód. Takie lokale często zaklepywane są na wczesnych etapach budowy. - W dalszej kolejności powodzeniem cieszą się mieszkania trzypokojowe o powierzchni wynoszącej od 55 do 60 mkw. - mówi Anna Sitnik z firmy deweloperskiej Dolcan. Wśród mieszkań o dużym rozkładzie najszybciej rozchodzą się te z atrakcyjnymi dodatkami, np. dużym tarasem na dachu. - W przypadku, gdy są to mieszkania o metrażu od 73 do 83 mkw., chodzi o tarasy o wielkości od 20 mkw. do 50 mkw. - dodaje Sitnik.

Mieszkanie od północy? Niekoniecznie

Miesiącami, nawet już po zakończeniu budowy, trzeba czekać na chętnych, którzy zdecydują się na mieszkania o kiepskim rozkładzie, np. z przechodnim pokojem albo łazienką naprzeciwko drzwi wejściowych. - Barierą w sprzedaży jest np. brak balkonu, długie i wąskie pokoje lub małe okna - mówi Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w RED Real Estate Development. Przeszkodą jest też duży metraż i kosmiczna cena. - W związku z dużymi trudnościami w uzyskaniu kredytu hipotecznego najtrudniej sprzedać mieszkania, w których cena metra kwadratowego przekracza 9 tys. zł. brutto oraz duże lokale o powierzchni powyżej 80 mkw. - mówi Anna Sitnik z firmy deweloperskiej Dolcan. - Ilość osób zainteresowanych kupnem dużych mieszkań szacuje się na ok. 5 proc. wszystkich kupujących mieszkania - szacuje Sylwester Bogacki i dodaje, że dla klientów ma też znaczenie położenie lokalu względem stron świata. - Najsłabiej sprzedają się mieszkania od strony północnej lub takie, których większa część wychodzi na północ - dodaje. Chyba, że takie mieszkanie oferuje coś w zamian. - Zdecydowałam się na mniej oświetloną stronę, bo mieszkanie miało warunki, jakich szukałam: prawie 40 mkw., oddzielna kuchnia, balkon. Poza tym mam stąd dobry dojazd do pracy, w siedem minut pociągiem jestem w Warszawie - mówi Edyta Kowalik, która zadowolona jest też z ceny swojego mieszkania w podwarszawskich Ząbkach.

Jeśli chodzi o mieszkania na parterze, jest różnie. Potrzebują ich osoby, które mają małe dzieci i zwierzęta. Lokalami na najniższych piętrach zainteresowane są także osoby starsze i niepełnosprawne. - Dużym atutem takich mieszkań jest wyjście do ogródka, na przestrzenny balkon, duży taras albo do ogrodu - mówi Sylwester Bogacki.

A co, jeśli się rozmyślę?

Niezależnie od tego, na jakim etapie nabywamy mieszkanie, może się zdarzyć, że będziemy chcieli się go pozbyć. Z badań Home Broker jasno wynika, że kolejnych nabywców najszybciej znajdują lokale dwupokojowe - od wystawienia oferty na rynek do podpisania umowy przedwstępnej upływa średnio 47 dni. W przypadku kawalerek ten czas wydłuża się już do 108 dni, a dla mieszkań czteropokojowych wynosi on 90 dni. Te liczby nie dziwią, bo aż 54 proc. kupujących w największych miastach Polski poszukuje właśnie dwóch pokoi.

Podziel się

Oferta bezpośrednia

Luksusowy apartament w centrum

Cena: 1 990 000 PLN

Oferta bezpośrednia

Działka budowlana pod Warszawą

Cena: 79 000 PLN

Oferta bezpośrednia

Kawalerka do wynajęcia na warszawskim Ursynowie

Cena: 1 650 PLN

Oferta bezpośrednia

Domek letniskowy nad Bugiem

Cena: 113 000 PLN

Rynek pierwotny

Wilanów Królewskie Przedmieście - nowoczesne kamienice

Cena: od 439 794 PLN

Rynek wtórny

Działka z domkiem fińskim w pobliżu jeziora

Cena: 2 970 240 PLN