Własność z bonifikatą
Katarzyna Klukowska, Marek Wielgo
2005-07-02, ostatnia aktualizacja 2005-06-07 12:25
Polacy wierzą we własność. Dlatego jak mogą, to wykupują się od gminy, spółdzielni, zakładu pracy
ZOBACZ TAKŻE
- Wykup się od wojska (02-07-05, 14:12)
- Wykup się od gminy (02-07-05, 14:12)
- Wykup się od zakładu pracy (02-07-05, 14:12)
- Wykup mieszkanie w spółdzielni (02-07-05, 14:12)
Wiemy, jak mieszkamy. Powiedział nam to ostatni spis powszechny sprzed trzech lat. Na 12,5 mln mieszkań 760 tys. stoi pustych, z tego ponad 120 tys. dlatego, że grozi zawaleniem.
Na wsiach króluje własność hipoteczna, w miastach - własność spółdzielcza. Spółdzielczych M - zarówno własnościowych, jak i lokatorskich - jest ponad 3,3 mln. Przy czym lokatorskich ubywa, a własnościowych przybywa. Od 1988 r. przeszło pięciokrotnie. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że jak kogoś stać, wykupuje swoje lokum na własność.
Gminy to także niezły kamienicznik. Należy do nich ok. 1,3 mln mieszkań, ponad 10 proc. wszystkich. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zasób ten stopniał o połowę. I topnieje nadal, bo część gminnych czynszówek wraca do spadkobierców byłych właścicieli, większość jest prywatyzowana.
Coraz mniej jest mieszkań zakładowych. Z 1,3 mln w 1988 r. w rękach przedsiębiorstw zostało niespełna 300 tys. lokali. Huty, stocznie, koleje pozbywają się kosztownego balastu, bo nie z zarządzania nieruchomościami się utrzymują.
Powszechna prywatyzacja gminnych czynszówek, mieszkań spółdzielczych i zakładowych pozwala lokatorom poczuć się właścicielami pełną gębą. Uczy dbałości o swoje, oszczędności. Jest też z pożytkiem dla rynku - ludzie sprzedają, zamieniają się, darowują, wynajmują. Nieruchomości to towar, na którym można nieźle zarobić.
Na wsiach króluje własność hipoteczna, w miastach - własność spółdzielcza. Spółdzielczych M - zarówno własnościowych, jak i lokatorskich - jest ponad 3,3 mln. Przy czym lokatorskich ubywa, a własnościowych przybywa. Od 1988 r. przeszło pięciokrotnie. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że jak kogoś stać, wykupuje swoje lokum na własność.
Gminy to także niezły kamienicznik. Należy do nich ok. 1,3 mln mieszkań, ponad 10 proc. wszystkich. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zasób ten stopniał o połowę. I topnieje nadal, bo część gminnych czynszówek wraca do spadkobierców byłych właścicieli, większość jest prywatyzowana.
Coraz mniej jest mieszkań zakładowych. Z 1,3 mln w 1988 r. w rękach przedsiębiorstw zostało niespełna 300 tys. lokali. Huty, stocznie, koleje pozbywają się kosztownego balastu, bo nie z zarządzania nieruchomościami się utrzymują.
Powszechna prywatyzacja gminnych czynszówek, mieszkań spółdzielczych i zakładowych pozwala lokatorom poczuć się właścicielami pełną gębą. Uczy dbałości o swoje, oszczędności. Jest też z pożytkiem dla rynku - ludzie sprzedają, zamieniają się, darowują, wynajmują. Nieruchomości to towar, na którym można nieźle zarobić.
-
Re: Własność z bonifikatą
andrzej.sawa
05.07.07, 02:14
Chcesz być właścicielką,a odmawiasz innym prawa do ich własności - trochę więcejlogiki.»
Najczęściej czytane24 htydzień
Ciekawe ogłoszenia

Warszawa, Śródmieście
ul. Kruczkowskiego
Pow. 120 m2
Cena: 2100000 PLN

Warszawa, Wilanów
ul. al. Wilanowska
Pow. 128 m2
Cena: 1900000 PLN

Warszawa, Ochota
ul. Solariego
Pow. 97,5 m2
Cena: 2200000 PLN

Warszawa, Śródmieście
ul. Kruczkowskiego
Pow. 120 m2
Cena: 2100000 PLN

Izabelin, Hornówek
ul. Kruczkowskiego
Pow. 250 m2
Cena: 2280000 PLN

Warszawa, Śródmieście
ul. Sułkowicka
Pow. 112 m2
Cena: 2460000 PLN



















